Tennis

Awatar użytkownika
ZIBI
Redaktor honorowy
Posty: 113
Rejestracja: 30 wrz 2006, 19:05
Lokalizacja: Nysa

Re: Tennis

Post autor: ZIBI » 05 gru 2011, 13:36

Panowie, zapomnieliscie o finale Davisa ;)

W tym roku chyba wyjatkowo emocjonujace pojedynki. Fantastyczny mecz alicantino Davida Ferrera z Del Potro trwajacy bite 4 godziny 46 min i niebywala remontada. Final tez nie zawiodl, a najciekawszy byl czwarty set, w ktorym Nadal i Juan Martin przelamywali swoje serwisy az czterokrotnie! Oczywiscie gratulacje naleza sie calej ekipie hiszpanskiej. To juz ich piaty puchar, a trzeci w ostatnich czterech latach.

O Masters juz chyba najwazniejsze zostalo powiedziane, zaluje, ze nie mialem czasu i mozliwosci, by zobaczyc z bliska najlepsze rakiety swiata na O2 Arena. Na horyzoncie jednak jeszcze wieksza impreza (IO). :cool:

Jesli chodzi o Federera,to IMO wyglada jakby odzyl. Przyszly sezon moze byc jeszcze bardziej ekscytujacy zwazywszy na Igrzyska Olimpijskie w Londynie.
Obrazek
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.

Awatar użytkownika
Kily
Entrenador
Posty: 1188
Rejestracja: 25 sie 2009, 00:12

Re: Tennis

Post autor: Kily » 05 sty 2012, 19:03

Świetny mecz Nadala i Youzhnego !
Rzadko ogląda się pojedynki na takim poziomie.
Jeden i drugi pokazali wspaniały tenis.
W odróżnieniu od Federera.
Zwłaszcza Rosjanin zadziwił, czyżby wielki powrót..
Nadal powinien wygrać Quatar.
GUAITA VETE YA !

Awatar użytkownika
smoooke
Canterano
Posty: 154
Rejestracja: 30 wrz 2006, 21:08
Lokalizacja: skądinąd

Re: Tennis

Post autor: smoooke » 05 sty 2012, 20:44

Nie oglądałem, ale moje wiarygodne źródła Twitterowe oglądały na żywo i twierdziły, że Rafa wyglądał bardzo przyzwoicie, zwłaszcza ze swoim backhandem. Biorąc pod uwagę jak wyglądał w pokazówce Djoko, to możemy się szykować na wielkie emocje w trakcie AO. Federer wyraźnie pod formą u progu sezonu.
"Sometimes the only way to stay sane is to go a little crazy..."

Awatar użytkownika
Kily
Entrenador
Posty: 1188
Rejestracja: 25 sie 2009, 00:12

Re: Tennis

Post autor: Kily » 11 sty 2012, 14:21

Mega Radwańska ! :praise: :praise: :praise:

Takiego przygotowania fizycznego nie widziałem!
Rewelacja. Wytrzymała 2h 40min przebijania z najbardziej fizyczną przepychaczką świata..
Wczoraj Cibulkova w decydującym padła prowadząc 4-0 w ostatnim secie i przegrała wszystko do końca, ale Aga o dziwo nie dała się zamęczyć.
Albo jedzie na jakimś nieznanym dopingu albo szykuje się awans w górę rankingu :ok:
Mecz był rasowy.

Teraz czekam na AO.
Monfils pięknie wyeliminował Nadala po super meczu w Katarze, w finale mój Tsonga już miał łatwo pyknąć zdezelowanego Gaela. Mam nadzieję że obydwaj w Melbourne zajdą daleko.
GUAITA VETE YA !

Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 23 sty 2012, 09:10

@KilyVCF
Podejrzewam, że masz powody do rozczarowania. Zarówno Tsonga, jak i Monfils już odpadli.

To Australian Open jest pełne dziwnych sytuacji, jest też trochę niespodzianek. Podobno 19 zawodników zostało ukaranych za zachowanie. Dla mnie największym pozytywnym zaskoczeniem jest Lleyton Hewitt w czwartej rundzie. Dzisiaj gra z Novakiem, ale myślę że nawet jeśli przegra w trzech setach to i tak ten występ na AO zaliczy do udanych.

Paniami się za bardzo nie interesuję (mam nadzieję, że nie zabrzmiało dwuznacznie) ale słyszałem, że Radwańska bez względu na wynik w 1/4 będzie 6. w rankingu po turnieju. Najwyżej w karierze. Brawo.
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Awatar użytkownika
Kily
Entrenador
Posty: 1188
Rejestracja: 25 sie 2009, 00:12

Re: Tennis

Post autor: Kily » 23 sty 2012, 19:15

JacekVCF pisze:Dla mnie największym pozytywnym zaskoczeniem jest Lleyton Hewitt w czwartej rundzie. Dzisiaj gra z Novakiem, ale myślę że nawet jeśli przegra w trzech setach to i tak ten występ na AO zaliczy do udanych
Wcześniej był bardzo sentymentalny pojedynek z Hewitt-Roddick, który moim zdaniem gdyby nie kontuzja prędzej wygrałby Andy, ale dobrze się stało. Amerykanin kojarzy mi się głównie z notorycznym przegrywaniem w finałach z Rogerem.
Z Raonicem też było trudno, Kanadyjczyk wygrał 1 turniej przed AO.
Nie ukrywam, że wspieram Serba, ale w meczu z Australijczykiem, po dwóch pierwszych setach sympatia przeniosła się na stronę Hewitta.
Grał z dziką kartą, 4 występy na Rod Laver, w tym najlepszy przeciwko najlepszemu na świecie. Fajna sprawa, tak doświadczony kontuzjami stary mistrz przeszedł samego siebie, walczył straszliwie, Novak go zamęczył przebieżkami, ale seta wyrwał. W czwartym też grał na poziomie, szkoda szansy na przełamanie na 2-1 ale i tak publiczność porwał, wiele wymian wygrał z Djokiem winnerami a nie prezentami. Na to stać chyba tylko kilku na świecie. Prawdopodobnie pożegnanie z wielkim szlemem, z wielką klasą.
Lleyton :praise:
JacekVCF pisze:To Australian Open jest pełne dziwnych sytuacji, jest też trochę niespodzianek. Podobno 19 zawodników zostało ukaranych za zachowanie.
Berdych najlepiej dał czadu heh. Z Nadalem będzie wygwizdywany przy każdej okazji.
Niespodzianka to postawa Tomica. Ale Roger go rozjechał tak że młody Australijczyk tylko kręcił głową. Niespodziankami sypnęło w drabince Agi, ćwierćfinał był pewny jak w banku. Najtrudniejszy mecz miała w 1 rundzie z Mattek-Sands który równie dobrze mogła przegrać. Potem plaża, bo Goerges nie wychodziło nic, zresztą Aga jest w zbyt dobrej formie. Azarenka będzie musiała zagrać na swoim najlepszym poziomie żeby Polkę wyrzucić, w Sydney się jeszcze udało i pozbyć się czasem włączanej w jej grę bezmyślności. Tutaj kibicuję Białorusince akurat, jako jedna z nielicznych ma jaja i to wielkie.
Dla mnie największa niespodzianka na plus to Makarova, wyrzucenie Very :sad: i łatwe obicie Sereny :rolleyes: to sensacje, bardzo dokładnie obserwuję tour od kilku lat ale w tej tenisistce nie widziałem nic ! Teraz ma Maszę. Niemiłą niespodziankę sprawiła Cibulkova odpadając ze słabą Węgierką, miałaby mecz z Sereną, czyli słoń vs mrówka.
Wielkie chapeau bas dla Clijsters, obrończyni tytułu z podkręconą kostką (fatalnie to wyglądało) obroniła 4 meczbole Li Na i mimo zmęczenia i kontuzji w decydującym secie nie dała się dopaść.
Najbardziej żal Nalbandiana, który został wydymany przez sędziego, panna Wozniacki może się zastanawiać godzinę nad sprawdzaniem a on nie ?
I Sorany Cirstei, Rumunka wyeliminowała Stosur na jej ziemi, wygrała tie-break 1 seta z Errani i doznała kontuzji pleców.. Zawsze szkoda jak te ładniejsze dziewczyny podnoszą swój poziom sportowy i takie coś je spotyka heh. Liczyłem, że Ivanovic (niezła forma w AO jak na nią ostatnimi czasy) coś pokaże z Kvitovą jednak Ana jest tak samo bezmyślna na korcie jak ładna, set przegrany 7-6 na własne życzenie trochę, chyba tylko ze dwa trzy razy trzepnęła w swoim stylu forehandem spychając Czeszkę, a chętnie wystawiała się na egzekucję. Dziwne bo Ana ma coś czym mogła ją przydusić i poganiać a Kvitova biega pokracznie. Petra jest inteligentna i podejmuje dobre decyzje, trzeba ryzykować żeby ją pokonać jeśli sama nie psuje.
JacekVCF pisze:Podejrzewam, że masz powody do rozczarowania. Zarówno Tsonga, jak i Monfils już odpadli.
Ty za to możesz być usatysfakcjonowany, fajnie się zapowiada mecz Rogera z Delpo, skojarzenia z US same się nasuwają. Z tym, że Federer wygląda tu bardzo mocno.
Monfils jest po prostu fajnym gościem i tenisistą. Współczuję mu tych problemów zdrowotnych które sam sobie swoim stylem sprawia. Ubarwia tour na pewno.
Jo nie mam słów co się stało..
Jak już doszedł Japończyka na 2-2 byłem pewny że sobie poradzi i padłem spać, a tu sprawdzam 5 set rano, żal ! Tym bardziej, że AO to jego szlem, w Paryżu mu nie idzie, na dodatek w ćwiartce nie trafiał na nikogo z wielkiej 3 tylko nieudacznika Murraya, taka szansa.. ehh :suicide:
GUAITA VETE YA !

Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 25 sty 2012, 08:23

Ech, Delpo przegrał z Federerem dosyć wyraźnie. Myślę, że trzeba dać mu trochę czasu. I tak, ćwierćfinał to bardzo dobry wynik.

Murray łatwo wygrał z Japończykiem. I dobrze.

Co do meczu Nadala z Berdychem, bardzo fajny i długi mecz. Dużo piłek kończących i fajnych akcji. Ale to co mi przeszkadza w Berdychu to jego FH. Niby taki dobry, bo faktycznie umie nim skończyć akcję, ale w dłuższych wymianach to Rafa przejmował inicjatywę i lepiej atakował. Tomas grał płasko, co na pewno sprawiło Hiszpanowi jakąś trudność.

Podobno Wozniacki straciła pozycję liderki. O pierwsze miejsce biją się Szarapowa i Kvitova. O dziwo wolę Wyjca Syberyjskiego niż Czeszkę.

E: A jeśli chodzi o śmieszne sytuacje, to chyba wszyscy którzy oglądają ten turniej zauważyli, że w tym roku jest wyjątkowo dużo przeróżnych robali na korcie. Hewitt przynajmniej z trzy razy musiał się otrzepywać z tych dziwactw.
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Awatar użytkownika
Kily
Entrenador
Posty: 1188
Rejestracja: 25 sie 2009, 00:12

Re: Tennis

Post autor: Kily » 25 sty 2012, 20:44

JacekVCF pisze:w tym roku jest wyjątkowo dużo przeróżnych robali na korcie.
W Melbourne robale są na porządku dziennym, w końcu to nad morzem. Zresztą zwykle nie wyglądają specjalnie obleśnie, widać je fajnie czasem na zwolnionych powtórkach jak machają skrzydłami w locie, jak siedzą na korcie to grę się przerywa.
Za to fajnie raz stado mew (?) wleciało nad kort i zrobiło rundę nad którymś zawodnikiem (nie pamiętam czy Hewitt czy Delpo..)
JacekVCF pisze:O pierwsze miejsce biją się Szarapowa i Kvitova.
I Azarenka. Też wyjec.
Ja wolę Petrę od Maszy. I inteligentniejsza na korcie i efektowniejsza. Chociaż wolałbym żeby wygrała któraś z drugiego półfinału. Najlepiej Kim. Ma swoje problemy ale i z tym długimi fragmentami to co grała z Lalką to była lekcja tenisa numeru1. Tak jak nie lubię Dunki to aż mi jej się szkoda robiło, bo grała jak zwykle z wielką ambicją a na tle Belgijki wyszła na kogoś kto nic nie umie. Wszystko to co ugrała prawie to dostała w prezencie po 5-1 i rozprężeniu rywalki. Tylko w jednym gemie pokazała klasę, oczywiście obroną. Ciekawy będzie półfinał z Azarenką, która jest mocna i beznadziejnie serwując wyeliminowała równie beznadziejnie serwującą Agę.
Zresztą przy Klijsterce dziewczyny z czołówki prezentują tenis jakby tu powiedzieć, ułomny.
JacekVCF pisze:Ale to co mi przeszkadza w Berdychu to jego FH.
Berdych w swojej bezmyślności przeszedł samego siebie. Notoryczne przegrywane szanse na przełamanie i wymiany na własne życzenie, jak trzeba było tylko dobić rywala to stał jak cieć zamiast się ruszyć do siatki, albo za późno ruszał i do przodu z zamkniętymi oczami a Rafa wyjmował piłkę i mijał go po linii na koniec kortu. Nie podoba mi się gra Czecha, serwis młot ale i braki.
Murray wygląda dobrze, ale Japończyk był zmęczony 5-setówką z Tsongą i grał też debla. Żeby tylko Szkot nie chciał wygrać AO, trenuje go Lendl od tego sezonu., Nole i Rafa nie wyglądają najlepiej fizycznie. Zresztą Rafa już nie będzie, wyeksploatował się chłop, zmienia sposób gry..
Federer wygląda świetnie. Delpo się nie rozwija, nadrobił już straty z czasu kontuzji, dobił do czołówki ale do przodu nie idzie. Z Rogerem przegrał praktycznie bez walki. Mam nadzieję że półfinały i finał zrekompensują męski AO bo przewidywalny do bólu, tak jak można było myśleć, czołowa czwórka na luzie zamelduje się w półfinałach.
GUAITA VETE YA !

Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 26 sty 2012, 16:15

Mecz Federera z Nadalem nie był aż tak zły, jak pisze się w internecie. Narzekają na 63 niewymuszone błędy Federera, no ale to jest półfinał, jeżeli ktoś się spodziewał, że im lepsi zawodnicy tym więcej uderzeń kończących to znaczy że nie zna się i nie rozumie istoty tenisa. Faktycznie to lekka przesada u Rogera, ale większość tych błędów mimo wszystko było sprowokowanych. Tylko kilka razy mnie zdenerwowało gdy Szwajcar wypracował sobie całą akcję i gdy ma nadejść kończące uderzenie tu nagle złe ustawienie, piłka tańczy na siatce i spada na strone Fed'a. Co w szczególności zapamiętałem z tego meczu? Piękne wymiany, świetne techniczne uderzenia ale nie zawsze perfekcyjne wykończenie. Trzeci set był słabiutki pod względem widowiska i to właśnie w tej partii się nazbierało tyle niewymuszonych z jednej i drugiej strony. Reszta tego spotkania naprawdę mogła się podobać, cały czas dramatyczne zwroty akcji.

No a u kobiet zapowiada się głośny finał. Może nawet obejrzę, ale mam dylemat czy wyciszyć TV czy jednak starać się słyszeć tylko piłkę i trybuny, choć to - nie ukrywam - będzie ciężkie. Moją faworytką chyba jednak jest Sharapova.

A jutro drugi półfinał mężczyzn. Może chociaż on zadowoli krytyków, ale gdy przypominam sobie finał z 2011 to widzę Murray'a który potrafi uderzyć z dobrej pozycji wolną piłkę w połowę siatki. Albo w taśmę. Hmm, może taka różnorodność wystarczy, heh. Djokovic wygląda natomiast solidnie, ale mam nadzieję, że udo mu nie będzie dokuczać. W przeciwnym razie Szkot będzie miał spore szanse. Trzeba też zauważyć, że ma Lendla po swojej stronie. Niby to początek sezonu, ale wydaje mi się, że Czech mu zdecydowanie pomógł opanować swoje nerwy, oczywiście porównując z poprzednimi sezonami. Będzie groźniejszy niż rok temu, lecz nie stawiam go w roli faworyta.

E: O, a może nie wszyscy wiedzą, że David Ferrer to nasz wielki kibic? ;) Mieszka w Walencji i w wolnym czasie ogląda mecze VCF. Sprawdzone fakty.
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Awatar użytkownika
Kily
Entrenador
Posty: 1188
Rejestracja: 25 sie 2009, 00:12

Re: Tennis

Post autor: Kily » 26 sty 2012, 20:24

Mnie śmieszy Murray po co drugim lepszym zagraniu spoglądający w stronę bosku gdzie siedzi Lendl heh,
no ale może jestem przewrażliwiony bo nie przepadam za Brytyjczykiem.
Kibicowałem Szwajcarowi. Mnie Roger jednak zawiódł. już nie tylko tym że przerąbał nerwowo tie-break bo to było oczywiste,
ale.. ta ilość błędów niewym. zbyt duża niezależnie od rangi meczu i rywala, kilka razy nie przyłożył się przy dostawianiu rakiety i zamiast łatwych punktów były punkty Rafy, który mógł się dziwić jak łatwo czasem mu wpadały. Roger kilka razy nie docenił ambicji Rafy myśląc że po dobrym zagraniu już koniec wymiany, to dziwne bo akurat jego powinien znać, Hiszpan wyjmuje piłkę więcej niż inni.
Przełomowa była piłka na 5-4 dla Federera który miał pusty kort a wyrzucił, po chwili Rafa zdobył decydującego gema.
Dziwiły opinie fachowców przed meczem, Nadal z Federerem zawsze jest faworytem, statystyki między nimi mówią wszystko, psychicznie Rafa bije go na głowę, musiał by być kulawy żeby nie być faworytem.
Rafa jest słabszy niż jakiś czas temu, słabszy fizycznie, bo reszta wciąż na maksa. Wilander typował w finał Federer-Murray a najbardziej prawdopodobny finał to Novak-Nadal i oby taki był.
Ajde Nole !

W finale kobiecym szkoda, że Azarenka nie zagra z Kvitovą, to by mi więcej powiedziało o Białorusince jako pretendentce to miana nr 1.
Półfinałowy test jak dla mnie zdała bardzo średnio.
Była trochę lepsza w pierwszym secie i tylko dzięki temu się udało. Clijsters przegrała finał kondycyjnie, tylko trzysetówką, to nadal najlepsza tenisistka, którą do pewnego etapu meczu ogląda się z przyjemnością, jakby była z innej bajki. To samo było z Dunką, która jednak nie umiała wykorzystać zmęczenia rywalki.
Kvitova przegrała słabszą psychiką, no i to nie hala ani trawa...
Maria zawsze walczy, nigdy się nie poddaje i jest od prawie wszystkich rywalek mocniejsza psychicznie.
Tym będzie górować w finale, ale patrząc tylko na stronę sportową Azarenka jest lepszą tenisistką, bardziej uniwersalną, powinna wygrać, ale może przegrać głową. Mam nadzieję, że nie będzie chciała udowodnić Maszy, że jest lepsza w grze bum-bum od niej :wink: bo możliwości ma większe. Inna sprawa że Sharapova zapewne by nie wyeliminowała Belgijki bo mało prawdopodobne że stać ją na tym turnieju na taką solidność przez cały set. Uważam, że Rosjanka mogła by odpaść równie dobrze z Radwańską.
GUAITA VETE YA !

Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 28 sty 2012, 12:02

Spodziewałem się, że Victoria będzie górą, ale że aż tak zlała Rosjankę to zaskoczenie. Od poniedziałku Azarenka będzie nową liderką.
Ranking po AO będzie prezentował się następująco:
1. Azarenka
2. Kvitova
3. Sharapova
4. Wozniacki (!)
...
6. Radwańska
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Awatar użytkownika
Kily
Entrenador
Posty: 1188
Rejestracja: 25 sie 2009, 00:12

Re: Tennis

Post autor: Kily » 28 sty 2012, 13:26

Miód na moje oczy, duńska przebijaczka poza podium.
Vica i Petra 1-2, teraz Masza i Lala jeszcze w dół, Aga i Petko w górę, Vera też jak znajdzie dobrego psychologa..
Tak jak pisałem mecz z Sharapovą dużo o Azarence nie powie, rywalka idealna..
Set 0-6 w banię u mega-walecznej Sharapovej to rzadkość, nawet jak ją Serena lała to 6-1/6-2 heh,
to na pewno zaskoczenie, ale rozbierając ogólnie grę finalistek na części to prawie w każdym elemencie gry Białorusinka obecnie góruje, w niektórych nokautuje Rosjankę, chyba tylko mocą uderzeń tamta może się równać, Sharapovej daję 9/10 Vice 8/10 (więcej tylko Kvitova i Serena) ale to dokładnie ten sam poziom, zatem nie wiem jak Masza miała zdobywać te gemy.
bałem się, że w finale zawiodą obydwie (to by była żenada dopiero), ale Vica zagrała bardzo dobrze, Rosjanka nie istniała, ugrała tylko 3 gemy, w tym dwa na początku gdy Białorusinka trzęsła się z nerwów (2 podwójne na wstępie) i wyrzucała. Poza nerwowymi pierwszymi dwoma gemami Azarenka mało błędów, przewaga kończących, żeby uciszyć krytyków jeszcze parę skrótów, ze dwa loby i jedna niesamowita piłka przy cofaniu się, przy jakiej Rosjanka by się połamała.. Nawet mi się podoba, że ten finał wreszcie wybije komentatorom z głowy wrzucanie Marii i Viki do jednego wora, jedyne co można zarzucić obecnemu nr1 to to, że czasem 'mało myśli' ale Sharapovej to by mogła wykładać taktykę jak profesorka i być przykładem tenisowej inteligencji. Gratulacje za pierwszy w życiu szlem (pewnie nie ostatni), zanosiło się, już w Paryżu myślałem że będzie, gratulacje też dla Marii, na dobre powróciła co się nie udało Ivanovic czy Jankovic, czekam na kolejny jej mecz vs Azarenka, musi coś do swojej gry dorzucić .
JacekVCF pisze:Spodziewałem się, że Victoria będzie górą
JacekVCF pisze:Moją faworytką chyba jednak jest Sharapova.
Jak te długie nogi potrafią człowiekowi zakręcić w głowie i zamglić osąd :wink:

Brawa dla Wilandera, wreszcie trafił wynik, jednak wróżył mordercze 3 sety heh.
Już nie mogę się doczekać jutrzejszego finału.
Tylko niech grają 3-4 sety a na poziomie a nie 5 h nawalania i zdychania jak w pófinale Novaka.
Andy po swojemu nie wykorzystal szansy i przerżnął mecz zupełnie do wygrania z Serbem który grał jakby był ranny.. Właściwie nie wiem jak Szkot przegrał aż 3 sety przy wygranym tie.. Ubiegłoroczny Nole by mu natłukł jak trzeba.
W finale kibicuję Novakowi, nie wiem tylko jak wytrzyma fizycznie, w USO wygrał na wyniszczenie z Rafą, teraz wygląda to gorzej, dzień mniej na regenerację, z Ferrerem już miał jakiś dziwny kryzys, z Murrayem już w 2 secie Nole był zmęczony (nie wiem czym, połowa pierwszego to szybkie błędy Szkota).
GUAITA VETE YA !

Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 29 sty 2012, 16:23

KilyVCF pisze:
JacekVCF pisze:Spodziewałem się, że Victoria będzie górą
JacekVCF pisze:Moją faworytką chyba jednak jest Sharapova.
Jak te długie nogi potrafią człowiekowi zakręcić w głowie i zamglić osąd :wink:
Źle to ująłem. Nie chciałem napisać, że Rosjanka jest faworytką spotkania tylko, że na nią liczę. Ale patrząc obiektywnie, Azarenka miała większe szanse na wygranie.
KilyVCF pisze: Tylko niech grają 3-4 sety a na poziomie a nie 5 h nawalania i zdychania jak w pófinale Novaka.
Zdychali i grali prawie sześć godzin. Wszystko przeciwko tobie, heh.
Nie, mecz ogólnie nie był aż tak zły jak półfinały jeśli chodzi o poziom. Ale w piątym secie to Djokovic się tak chwiał, przewracał, że przychodziły mi do głowy myśli iż on zaraz podda się i skończy ten mecz. Ale wytrwał. Brawa dla Rafy za tą niesamowitą wytrwałość i walkę. Też zasłużył na zwycięstwo, mam nadzieję, że w Paryżu się odegra Serbowi. Jutro nowe rankingi. Z moich obliczeń wynika, że Del Potro będzie 9. Na koniec sezonu będzie na 100% startował w Londynie.

E: Kily, przedyskutowaliśmy całe AO we dwójkę :question:
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Awatar użytkownika
Kily
Entrenador
Posty: 1188
Rejestracja: 25 sie 2009, 00:12

Re: Tennis

Post autor: Kily » 29 sty 2012, 16:56

Rzeczywiście, ale mi też się czasem nie chce pisać o szlemach czy mastersach a oglądam wszystkie.
Czasem się człowiek nie wczuje, ja tak mam często na Wimbledonie.

Poziom pierwszego seta i trochę dalej rozczarował. Im dalej w las tym było lepiej, zrobił się wielki mecz.
Coś jak US Open. Jeden i drugi zasłużył na wygraną. Zbliżone potencjały, wielka stawka, podobna forma, to dało taki finał, szkoda że w kobiecym Azarenka nie miała godnej rywalki.
AJDE NOLE ! Po wszystkie 4 SZLEMY !

5h52min - rekord AO, oczywiście chciałem uniknąć 5 setów, ale tu wyszło na korzyść, to początek był niemrawy, bez ostatniego seta mecz sporo by stracił.
Na pewno dłużyzna, chyba odniosłem kontuzję łokcia trzymając tak długo na drewnianym fotelu..
Pod koniec cierpiałem razem z Novakiem.
Serb jest po prostu niesamowity. Nie wiem czy ktokolwiek ma taką odporność psychiczną bo fizyczną ma Nadal. Hiszpan przy ostatnim 0-30 szorował twarzą kort wyjmując takie rzeczy że wierzyć się nie chce.
NY i to Melbourne może rozpocząć fazę super bitew na tej linii, lepszych od jednostronnych finałów Rafa-Roger (z wyjątkami) chociaż wynikowo wygląda to tak że Nadal leje Rogera a Nole Nadala.
Niestety po raz kolejny widać, że takie epickie boje nie dla Federera, który ani fizycznie ani psychicznie ich nie wytrzyma. Szkoda. Pod koniec półfinału z Rafą Roger nie biegał do piłek, a to był 4 set. Tutaj w 5 nawalali mocno, szły returny jak z pierwszych minut. Ciekawe czy Federer jeszcze jest w stanie wygrać szlema..
Generalnie AO niezły, zawiodły mnie tylko półfinały Rafa-Fed i Nole-Andy.
Nie potrafię wyjaśnić tego, że Djokovic fizycznie świeżej wyglądał w tym finale z tyloma wyczerpującymi wymianami, kilkadziesiąt godzin po meczu z Murrayem, niż w samym meczu z Murrayem.

PS. C+Sport kupił prawa do ATP na Polskę i już od najbliższego tygodnia zaczyna turniejem w Zagrzebiu :wee:
GUAITA VETE YA !

Awatar użytkownika
smoooke
Canterano
Posty: 154
Rejestracja: 30 wrz 2006, 21:08
Lokalizacja: skądinąd

Re: Tennis

Post autor: smoooke » 29 sty 2012, 20:11

Epicki finał, naprawdę. I jeszcze ten deszcz i zasuwanie dachu w międzyczasie :question: Rafa w połowie 4 seta niesamowicie się ogarnął. Kiedy Nole na początku decydującej partii słaniał się na nogach chyba niewielu dawało mu szanse na triumf. A jednak jakimś cudem wykrzesał z siebie pokłady energii. Te kilka wymian w końcówce (dwie najdłuższe w meczu, najpierw bodaj 25 uderzeń, a później 31) to po prostu jakiś kosmos. Wielki szacunek dla obu za heroizm, naprawdę. Nie lubię Nadala i jego stylu gry, ale należy go docenić za to co dziś pokazał. Nikt inny nie byłby w stanie nawiązać walki z tak grającym Serbem. RG zapowiada się niesamowicie interesująco. Czy Nole zdoła wyrwać Hiszpanowi szlema na jego ukochanej mączce? Już się nie mogę doczekać.
"Sometimes the only way to stay sane is to go a little crazy..."

Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 01 lut 2012, 16:41

KilyVCF pisze: NY i to Melbourne może rozpocząć fazę super bitew na tej linii, lepszych od jednostronnych finałów Rafa-Roger (z wyjątkami) chociaż wynikowo wygląda to tak że Nadal leje Rogera a Nole Nadala.
Dla mnie ten finał był kiepski! Doceniam to, że biegali od rogu do rogu przez sześć godzin, ja bym nie wytrzymał nawet połowy tego, ale dla oka to nic fajnego. Jeszcze całkiem niedawno mecze "na poziomie" między tymi samymi zawodnikami (Rafa, Roger, Nole) to były takie, w których było dużo różnorodnych akcji i przy siatce, i z głębi kortu. Obecnie super-mecz uważa się za coś, co obfituje w niekończące się wymiany głównie przez środek kończone autem. To, co teraz prezentuje światowa czołówka nie zadowala mnie w pełni. Takie jest moje zdanie.
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Awatar użytkownika
Kily
Entrenador
Posty: 1188
Rejestracja: 25 sie 2009, 00:12

Re: Tennis

Post autor: Kily » 02 lut 2012, 17:28

Co prawda to prawda, też mnie to irytuje, nie chciałem żeby w tę stronę szedł tenis, że wygrywa ten który lepiej wytrzyma kondycyjnie.
(nie mówiąc już że fatalnie ogląda się mecz i słucha się komentatora, który kładzie lagę na piłki i technikę uderzenia, błędy, a cały czas nawija o zmęczeniu i zastanawia się który się gorzej czuje).
Już mecz Nole - Murray był beznadziejny, nie wiem za co tak chwalony przez Wilandera, chyba tylko to że Szkot polepszył się wytrzymałościowo i będzie mógł się siłować w maratonach.. :doh:

Wygląda to tak, że Nadal znalazł sposób na najlepszego tenisistę i technika w historii, zajął jego miejsce (także dzięki mocniejszej psychice), ale dopadł go bardziej uniwersalny i równie wytrzymały kondycyjnie i psychicznie Nole, przy którym maksymalna defensywa w wykonaniu Rafy jest już przegięciem.
Czekają nas chyba kolejne średniej jakości maratony wytrzymałościowe.
U kobiet też zwyciężczyni przeszła półfinał dzięki większej wytrzymałości.
Zrobił się taki wyścig szczurów, Nole i Rafa wytrzymałościowo odjechali Rogerowi, wiele punktów wytrzymałościowych dołożył do pieca Murray, jeszcze lepiej wygląda Azarenka, ogromny progres Radwańskiej, nieciekawie to wygląda.

PS. Turnieju w Zagrzebiu nie da się oglądać (słuchać),
Ten zestaw nawierzchni, piłek, hali i nagłośnienia tak irytuje że ciężko wytrzymać seta, w każdej minucie słychać strzały, jakby walili do kaczek..
GUAITA VETE YA !

Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 02 lut 2012, 19:25

KilyVCF pisze: PS. Turnieju w Zagrzebiu nie da się oglądać (słuchać),
Ten zestaw nawierzchni, piłek, hali i nagłośnienia tak irytuje że ciężko wytrzymać seta, w każdej minucie słychać strzały, jakby walili do kaczek..
Zgadzam się w 100%, zresztą ten turniej i tak średnio mnie interesuje.
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Awatar użytkownika
smoooke
Canterano
Posty: 154
Rejestracja: 30 wrz 2006, 21:08
Lokalizacja: skądinąd

Re: Tennis

Post autor: smoooke » 02 lut 2012, 22:49

Odeszli artyści tacy jak Agassi czy Safin to się nie dziwcie, że tenis teraz wygląda tak jak wygląda. A wygląda tak tylko i wyłącznie za sprawą Nadala. Po prostu reszta musiała się 'przestawić' na takie granie, żeby go łoić. I niestety tak to wygląda. A kto się nie przestawił - vide Roger - ten zbiera baty.
"Sometimes the only way to stay sane is to go a little crazy..."

Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 03 lut 2012, 14:03

smoooke pisze:. A wygląda tak tylko i wyłącznie za sprawą Nadala. Po prostu reszta musiała się 'przestawić' na takie granie, żeby go łoić. I niestety tak to wygląda. A kto się nie przestawił - vide Roger - ten zbiera baty.
Trochę to inaczej widzę. Nadal, jako pierwszy przestawił się na "takie granie", ale mało zawodników poszło jego śladami. Moim zdaniem odkąd Djokovic jest numerem jeden to wszystko się zmieniło. Bardzo lubiłem jego grę, gdy był bardziej agresywny. Teraz dostosował się do Hiszpana, z tym że wykonuje jego pracę jeszcze lepiej. Jako jedyny tenisista regularnie zmusza Rafę do popełniania błędów. No, a jeżeli czołowa dwójka + jak na razie 4. w rankingu Szkot grają typową "przebijankę" to co ma robić reszta TOP 20? Grać tak jak oni, bo widzą, że grając w ten sposób, osiąga się najlepsze wyniki. Federer gra przepięknie do półfinałów. Jak mu przyjdzie zmierzyć się z Murrayem, Djokoviciem albo - o zgrozo - Nadalem to się usztywnia, nie gra swojego tenisa i nie wytrzymuje tak dobrze długich wymian. Nogi też już nie te.
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

ODPOWIEDZ