Tennis

Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 09 wrz 2011, 12:55

Mógłby mi ktoś powiedzieć jak nazywają się komentatorzy na Eurosporcie, którzy komentowali mecz Federera i Tsongi?
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Awatar użytkownika
smoooke
Canterano
Posty: 154
Rejestracja: 30 wrz 2006, 21:08
Lokalizacja: skądinąd

Re: Tennis

Post autor: smoooke » 10 wrz 2011, 00:28

Nie mam jak oglądać ojrosportu, ale jak we 2 to być może Domański i Sidor. Oni często razem komentują. Ewentualnie zdarza się też skład: Stopa I Choynowski. A co? Zaskoczyli Cię pozytywnie czy wręcz przeciwnie?

Dziś bez niespodzianek i bez emocji. Oby takowe przyniósł półfinałowy szlagier.
"Sometimes the only way to stay sane is to go a little crazy..."

Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 10 wrz 2011, 07:57

No i mamy finał wielkoszlemowy :eheh:
Przynajmniej w deblach jesteśmy nieźli...
Spoiler:
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Awatar użytkownika
Kily
Entrenador
Posty: 1188
Rejestracja: 25 sie 2009, 00:12

Re: Tennis

Post autor: Kily » 10 wrz 2011, 18:39

Dla mnie debel to nie tenis ale jakaś tam para-dyscyplina tenisopodobna.
Aczkolwiek umiejętności wyniesione z debla przydają się w singlu prze siatce.
Mam szacunek dla singlistów dobrze radzących sobie w deblu, ale niespecjalnie szanuję tych którzy w deblu miażdżą a w singlu się nie liczą.

Jacek grasz w klubie w tenisa ? :wow:

PS. Rodża 2-0 z Nole :wow: :shock:
GUAITA VETE YA !

Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 10 wrz 2011, 20:42

KilyVCF pisze:
Jacek grasz w klubie w tenisa ? :wow:
Mój trener grał w klubie, mówię przecież - Fyrstenberg to nie mój kolega, tylko właśnie jego. Ja gram w lokalnej szkółce. Idzie mi świetnie, w przyszłe wakacje zapiszę się do ATP (żeby było jasne - nie to ATP o który myślicie tylko Amatorski Tenis Polski).

2-0 w setach dla Rogera, w trzecim tzw. świadome tankowanie. C'mon Roger! Nowy Jork może być twój, ponownie!
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Awatar użytkownika
smoooke
Canterano
Posty: 154
Rejestracja: 30 wrz 2006, 21:08
Lokalizacja: skądinąd

Re: Tennis

Post autor: smoooke » 10 wrz 2011, 20:50

Mam nadzieję, że Roger przedłużył świadome tankowanie również w 4 secie :]

Chyba jakieś chrzczone to paliwo zatankował Roger :lol: Powtórka sprzed roku. Novak ponownie broni 2 match pointy w spotkaniu ze Szwajcarem i go ogrywa. Jeśli nie widzieliście to polecam uwadze return forehand przy stanie 5-3 i 40-15 dla Feda w 5 secie. Coś niemożliwego. :praise:
"Sometimes the only way to stay sane is to go a little crazy..."

Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 11 wrz 2011, 07:15

smoooke pisze:Mam nadzieję, że Roger przedłużył świadome tankowanie również w 4 secie :]

Chyba jakieś chrzczone to paliwo zatankował Roger :lol: Powtórka sprzed roku. Novak ponownie broni 2 match pointy w spotkaniu ze Szwajcarem i go ogrywa. Jeśli nie widzieliście to polecam uwadze return forehand przy stanie 5-3 i 40-15 dla Feda w 5 secie. Coś niemożliwego. :praise:
Widziałem ten return. Bomba jakiej dawno nie widziałem.
Co do tankowania :tongue: Tak, w czwartym też tankował sądząc po tym jak grał przez 3/4 piątego.
5-3. 40-15. 2 piłki meczowe...i już po piłkach. Już smutna mina Federera, już tylko się położyć i czekać na wyrok. Przegrał ten mecz na własne życzenie.

Nudny będzie ten finał. Obstawiam cztery sety - jak w Wimbledonie. Liczę na...Rafę (!). Bo żem się na Novaka wkurzył :/
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Awatar użytkownika
Kily
Entrenador
Posty: 1188
Rejestracja: 25 sie 2009, 00:12

Re: Tennis

Post autor: Kily » 11 wrz 2011, 22:17

Miałem dziwne wrażenie, że Serb z tego wyjdzie.
Po prostu nowy mistrz ma silniejszą psychikę od starego mistrza.
Ale tylko pozazdrościć męskiemu tenisowi trzech takich wirtuozów.
No i ten Dyzma w tym towarzystwie Murray ciągle..
Czekam z niecierpliwością na czwartego do brydża, kogoś większego kalibru od Szkota.
Mam nadzieję, że Nole pokaże Rafie kto jest nr 1.
A za rok Nole wygra wszystkie szlemy, no chyba że Roger sobie coś przypomni..

ps. a teraz jedziemy z tą Sereną ! Go Sammy !
GUAITA VETE YA !

Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 12 wrz 2011, 06:50

Uaahhh! Sam rozjechała Serenę. Brawo.
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Awatar użytkownika
smoooke
Canterano
Posty: 154
Rejestracja: 30 wrz 2006, 21:08
Lokalizacja: skądinąd

Re: Tennis

Post autor: smoooke » 12 wrz 2011, 16:24

Serena znowu zrobiła pokazówkę. ==> http://www.eurosport.pl/tenis/us-open-5 ... tory.shtml

+ tego co nie widać na tym filmiku: tekst do sędziny: "You're hater, you're looser. Don't even look at me". Tak. Znowu pokazała kulturę.

Vamos Sammy! Pięknie ją rozjechała :praise:
"Sometimes the only way to stay sane is to go a little crazy..."

Awatar użytkownika
Kily
Entrenador
Posty: 1188
Rejestracja: 25 sie 2009, 00:12

Re: Tennis

Post autor: Kily » 12 wrz 2011, 18:47

Jestem niezmiernie zadowolony z wyniku kobiecego finału.
Same plusy: faworytka Serena nie wygrała, Sam ma wreszcie swój tytuł, natomiast Caro nadal go nie ma, lepiej być nie mogło.
Wszystko ułożyło się świetnie, bo Samantha była w NY jedną z nielicznych (a może i jedyną obok Very) tenisistką która ma argumenty sportowe i psychikę żeby wygrać taki finał z Sereną.
Nie jest to żadna sensacja, co najwyżej niespodzianka.
Serena wyglądała bardzo mocno przed finałem, zastanawiano się czy Stosur dostosuje się poziomem, a tu Williams się nie dostosowała do niej heh.
Wierzyłem w Samanthę, myślałem że będzie trudniej, szkoda że nie postawiłem kasy... były pewne znaki na korcie że Amerykankę można tu pokonać (zwłaszcza pokazała to Azarenka która w życiowej formie nie jest, ale też Ivanovic co jest już poważniejsze).
Bardzo dobry układ, Serena rozbiła Lalę, której nie potrafiły dobić poprzednie rywalki i ciągnęła się przez turniej niebezpiecznie, a Kerber czy Penetta prawdopodobnie przegrałyby z Williams już w szatni, natomiast moja armata na Serenę spisała się wyśmienicie. :yahoo:

Ajde Nole !
GUAITA VETE YA !

Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 12 wrz 2011, 19:15

Williams i Sharapova to największe idiotki damskiego tenisa. Sharapova na AO 2007 prowadząc w meczu zaczęła kłócić się o jeden punkt i też skończyło się na wyzwiskach, przekleństwach...

Dobrze, że Sammy wygrała. Ogólnie niezbyt ją lubię, ale gdy gra ktokolwiek z Sereną to nie mam zbyt dużego wyboru jeśli chodzi o kibicowanie.

Zdenerwowałem się na Djokovicia po meczu z Fedem. W finale będę za Rafą. Ot, takie postanowienie. Mój stary idol.

Vamos Rafaaa!
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Awatar użytkownika
smoooke
Canterano
Posty: 154
Rejestracja: 30 wrz 2006, 21:08
Lokalizacja: skądinąd

Re: Tennis

Post autor: smoooke » 12 wrz 2011, 20:38

Kibicuję Novakowi, aczkolwiek obok takiego (sick!) kursu na Rafę nie mogę przejść obojętnie i to w Hiszpana zainwestuję troszkę plnów.
"Sometimes the only way to stay sane is to go a little crazy..."

Awatar użytkownika
ZIBI
Redaktor honorowy
Posty: 113
Rejestracja: 30 wrz 2006, 19:05
Lokalizacja: Nysa

Re: Tennis

Post autor: ZIBI » 12 wrz 2011, 21:36

JacekVCF pisze:Ale wydaje mi się, że przegrywając dwa sety pod rząd, 6-0 6-2 to już nie jest kwestia pecha. Poza tym na RG Andy potrafił wygrać mecz z Troickim przegrywając 0-2...też z kontuzją stopy.
Z tym pechem to było tylko i wyłącznie odnośnie urazu (-; niektórzy są jednak bardziej odporni na ból.

Murray to w ogóle jest pokraka. Przypomina mi wiecznie przegranego, niespełnionego tenisistę. Przydałoby się, żeby ktoś świeży wskoczył na jego miejsce.

Rzeczywiście - wyniki damskiego US fantastyczne! Cieszę się razem z Kilym po porażce Wozniacki, Serena pokazała gdzie jej miejsce. Równie usatysfakcjonowany jestem po finale, w którym przejąłem stronę Australijki.

Najnudniejszym pojedynkiem tegorocznego US Open określiłbym spotkanie Simona z Del Potro. Jak dla mnie totalnie zawiedli. Francuz przechodził samego siebie i walił cały czas na środek kortu, a Argentyńczyk chyba nie miał dnia i wyjątkowo często pudłował.

Z kolei mecz Federera z Djokoviciem fantastyczny. Taki powinien być finał.

Mam nadzieję, że Nole mnie dzisiaj nie zawiedzie...
Obrazek
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.

Awatar użytkownika
Kily
Entrenador
Posty: 1188
Rejestracja: 25 sie 2009, 00:12

Re: Tennis

Post autor: Kily » 13 wrz 2011, 02:50

I finał też świetny.
Obaj nie zawiedli.
Kilka wymian absolutny kosmos.
Chciałem zwycięstwa Nole i jest,
ale muszę przyznać, że Rafa zrobił na mnie wrażenie,
wychodził z niesamowitych opresji, przełamywał kryzysy, wyjmował niebywałe piłki...
Rafa też jest mistrzem, tyle że jak chce wygrywać z Serbem to musi coś jeszcze wymyślić w swoim tenisie.
Żałuję tylko że pod koniec Hiszpan nie wytrzymał fizycznie :shock:

Szkoda też że gra nie toczyła się o komplet zwycięstw Novaka w tym roku, ale i tak ten gość ma taki głód wygrywania, że szok. Nadal postawił poprzeczkę bardzo wysoko.
Kapitalnie się oglądało jak Rafa postawił wszystko na jedną kartę i grał jakiś czas jak natchniony, niemożliwe tempo i moc narzucił wtedy ale dzięki temu doprowadził później do 4 seta.

W ogóle w męskim tenisie zrobiło się tak, że Nadal z Rogerem muszą coś zmienić, bo jeśli nie to Nole wygra wszystko jeśli zdrowie mu pozwoli.
Zwłaszcza dla Federera to ostatni dzwonek jeśli chce wygrywać jeszcze szlemy.
Niezłym pomysłem dla Rafy jest przeciąganie meczów z Nole jak najdłużej, ale nie może być to kosztem tego że Rafa biega w nich jak szalony i męczy się szybciej od szybciej męczącego się Serba :wink: Masło maślane ale wiadomo o co chodzi.
W damskim tenisie jest o tyle ciekawie, że brak numeru jeden. Jest zgadywanka która teraz wygra swojego pierwszego wielkiego szlema (chyba kolej na Verę i Azarenkę), a kto wygra najbliższy AO to już ciężko strzelić.
ZIBI pisze:Murray to w ogóle jest pokraka. Przypomina mi wiecznie przegranego, niespełnionego tenisistę. Przydałoby się, żeby ktoś świeży wskoczył na jego miejsce.
Irytuje chyba wszystkich oprócz swoich fanów.
Zbyt solidny żeby za często wpuszczać innych do rozgrywki z wielką trójką, a sam nie ma w niej szans i chyba sam w nie nie wierzy.
Denerwują mnie też gadki komentatorów jakoby przegrywał tylko psychiką a w tenisa grał jak Roger, Rafa i Nole .. bzdury
GUAITA VETE YA !

Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 13 wrz 2011, 20:42

To co mnie zdziwiło w finale to to, że było tak dużo przełamań. Brawo dla Nadala, że podjął walkę. Wynik nie oddaje rzeczywistości, Rafa też potrafił dojść do słowa, set jak najbardziej zasłużony.
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Awatar użytkownika
Kily
Entrenador
Posty: 1188
Rejestracja: 25 sie 2009, 00:12

Re: Tennis

Post autor: Kily » 13 wrz 2011, 22:47

Tyle przełamań, zwłaszcza w chyba przedostatnim secie w męskim tenisie może mieć miejsce chyba tylko jak grają tacy magicy.
No chyba że na drugim biegunie- dwie łamagi, chociaż to już mniej prawdopodobne.

PS. Jacek, widzę że twój idol po nieudanym US Open został karnie wyrzucony z avatara :lol:
GUAITA VETE YA !

Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 14 wrz 2011, 14:24

KilyVCF pisze: PS. Jacek, widzę że twój idol po nieudanym US Open został karnie wyrzucony z avatara :lol:
Dobrze to wykombinowałeś, ale nie, nie o to chodzi :)

Po chciałem mieć ten sam avatar na dwóch forach, więc po tym jak wrzuciłem go na innym forum teraz tutaj się nie wyświetla. Rozglądam się za nowym.
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Awatar użytkownika
smoooke
Canterano
Posty: 154
Rejestracja: 30 wrz 2006, 21:08
Lokalizacja: skądinąd

Re: Tennis

Post autor: smoooke » 14 wrz 2011, 16:45

Finał kosmiczny. Poziom niebotyczny. Tyle powiem. Respekt dla obu. Novak jest obecnie poza zasięgiem wszystkich. Wyłączając Feda.
"Sometimes the only way to stay sane is to go a little crazy..."

Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 14 wrz 2011, 17:28

smoooke pisze:Finał kosmiczny. Poziom niebotyczny. Tyle powiem. Respekt dla obu. Novak jest obecnie poza zasięgiem wszystkich. Wyłączając Feda.
Kilka wymian na naprawdę wysokim poziomie, mimo przegranej Nadala uważam, że był to jego najlepszy występ przeciwko Serbowi w tym sezonie.

Londyn już czeka! Niestety, rozgrywki prawdopodobnie nie będą tak ciekawe jak w 2009 roku, ponieważ nie wystąpi Juan Martin del Potro, na którego przecież wszyscy liczą, prawda?
:smile:
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

ODPOWIEDZ