Tennis

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 02 wrz 2011, 18:02

Heh, napisałeś, że na eurosport.pl jest filmik z tym fajnym zagraniem Monfilsa...nie mogę przestać oglądać :D
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Awatar użytkownika
Kily
Entrenador
Posty: 1188
Rejestracja: 25 sie 2009, 00:12

Re: Tennis

Post autor: Kily » 02 wrz 2011, 18:22

Właśnie Berdych rozpraszał 8 lat, teraz podobno już nie 'dopinguje', a o ile poniżej możliwości może grać tenisistka której brakuje faceta,
pokazuje jedna krakowianka heh.
Nie to żeby mnie interesowały takie pudelkowe wieści,
ale nieoceniony Karol Stopa wie wszystko i włazi zawodnikom wszędzie.. (Karol crack, reszta eurosportowej załogi często działa mi na nerwy)

Ryśka szkoda bardziej niż Gaela.
Powinien dalej być w turnieju.
smoooke pisze:No niestety drewniak Karlović wygrał
Wygrał ale wczoraj nie grał jak drewniak.
W ogóle zrobił ogromne postępy na rzecz oddrewnienia. Takiego Ivo jak wczoraj jeszcze nie widziałem. Niestety.. dla widza, ten serwis jest nieludzki i z tym podwyższeniem siatki nie żartowałem.
A Ivo zawsze mi się kojarzył z .. Zigicem.

Mecze Nole z tymi dwoma clownami po prostu żenujące. Komentatorzy tak starają się deprecjonować mecze najlepszych tenisistek z cieniaskami, a w przypadku meczów Novaka ta żenada widowiska przechodzi wszelkie pojęcie.
Argentyńczyk cieszy się jak kretyn że wygrał ..pojedynczy punkt ! Nawet nie gem ! Błazenada.
W ogóle Nole gdyby chciał to wygrałby 3x po 6:0 i postawił na taki wynik wszystkie zarobione przez siebie pieniądze.

Delpo właśnie gładko ograł rodaka, teraz Simon pewnie.

Będzie mecz Kerber - Niculescu zamiast Radwańska - Kvitova :wow:

PS. Nie wiem czy zauważyliście ale Aga ma wreszcie wiodącego sponsora. Całkiem niezłe wdzianko, ale pechowy debiut Lotto, tylko 3 sety w NY. Przeczuwałem że może być źle, ja w ich korkach gorzej czuję piłkę niż w zwykłych butach bazarowych..
GUAITA VETE YA !

Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 02 wrz 2011, 18:34

No i się zaczynają prawdziwe sprawdziany. Mocno trzymam kciuki za DelPo. Simona ograł już na Wimbledonie, poza tym Gilles rozegrał 5-setówkę już w pierwszej rundzie, co nie świadczy dobrze o jego formie. Ale i tak nie powinno być łatwo, Francuz jest wyżej w rankingu, więc Juan będzie musiał grać na jakieś 80% swoich możliwości.

Djokovic...masakra. Rozjeżdża rywali lepiej niż w pierwszej połowie tego roku.

Nie sądzę, żeby było aż tak dobrze, ale gdyby Argentyńczyk wyeliminował Murray'a w 1/4 ( :shock: ) to w półfinale czeka niestety Novak.
Spoiler:
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Awatar użytkownika
smoooke
Canterano
Posty: 154
Rejestracja: 30 wrz 2006, 21:08
Lokalizacja: skądinąd

Re: Tennis

Post autor: smoooke » 02 wrz 2011, 18:43

Nie cierpię komentarza Stopy. Niebotycznie działa mi na nerwy :giveup: Poza wszystkim innym, dla mnie on jest zwyczajnie nieobiektywny. Powiecie, że żaden komentator nie jest. OK, ale niektórzy przynajmniej się starają (no może poza "ekspertami" od La Liga w C+) a Stopa nawet nie ukrywa swoich sympatii i antypatii kortowych.

Faktycznie zaczyna robić się już ciekawie. Interesujące pary się kroją. Ferdek-Cilic, Tsonga-Verdasco, Delpo pewnie z Simonem. Elegancko. Powinno się to rozkręcać z każdym dniem.

A pojutrze jeśli ktoś się bawi w typowanie, polecam obstawienie wtopki Roddicka z Benneteau. Pewnie będzie kurs malina.

Nole masakruje. Jeśli zdrowie nie zawiedzie, to kto go powstrzyma? Może się zdziwicie, ale dla mnie jedynym kandydatem ku temu jest mimo wszystko Roger.

Jest i 10 post. A dopiero się rozkręcamy. Tylko czy to dobrze, że na tym forum dominuje tenis? :lol:
"Sometimes the only way to stay sane is to go a little crazy..."

Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 02 wrz 2011, 18:52

Roddick pewnie odpadnie, ale nie wiem czy warto ryzykować. Może jednak coś z siebie wydobędzie?
Ja się w typowanie na kasę nie bawię.

Mogę się pobawić w proroka...
Przejdą Federer, DelPo i...(a co mi tam, zaryzkuję) Verdasco.

smoooke pisze:
Jest i 10 post. A dopiero się rozkręcamy. Tylko czy to dobrze, że na tym forum dominuje tenis? :lol:
Owszem :smile:
Nie, no tak na serio to faktycznie trochę to dziwne.
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Awatar użytkownika
smoooke
Canterano
Posty: 154
Rejestracja: 30 wrz 2006, 21:08
Lokalizacja: skądinąd

Re: Tennis

Post autor: smoooke » 02 wrz 2011, 19:23

Może lepiej nic już nie piszmy dziś, bo nas zbanują :lol: Typuję tak samo te mecze :) no dobra sercem będę za Simonem, ale rozum podpowiada, że jednak Delpo.

A Maria właśnie przegrała seta z Flavią. Znowu się wygrzebie w trzech? Może być większy problem bo Włoszka to jednak o kilka półek wyższy poziom od Watson mimo, że ostatnio raczej w przeciętnej dyspozycji. Oglądamy więc jak sobie Rosjanka poradzi pod presją. No bo przecież nie będę oglądał Polska-Meksyk, dajcie spokój :lol:
"Sometimes the only way to stay sane is to go a little crazy..."

Awatar użytkownika
Kily
Entrenador
Posty: 1188
Rejestracja: 25 sie 2009, 00:12

Re: Tennis

Post autor: Kily » 02 wrz 2011, 19:28

Ja nie cierpię Domańskiego.
Stopa ma dużo ciekawsze rzeczy do powiedzenia
(nie mówię tu o takich że Murray będzie świadkiem na ślubie Nole hehe), dużo fajnych obserwacji;
od niego można się uczyć tenisa, a Domański mnie irytuje wieloma bzdurami, typu idiotyczne pytania do Joasi Sakowicz no i ten okropny głos ...
Brak obiektywizmu wielu tam można zarzucić podczas meczów Isi.
Karol ładnie wczoraj porównał z uznaniem dziękującego za grę Monfilsa z - cytuję - czołową polską tenisistką, po której zachowaniu bierze obrzydzenie :wc:

Flavia miala już 4-1 z Maszą a pewnie skończy się wygraną faworytki ehh, ciężkie życie 'moich' tenisistek..
Dziś ładnie z Verą zagrała Anabel Medina, choć odpadła. Do niej jakąś sympatię też mam, to chyba jedyna tenisistka w tourze urodzona i mieszkająca w Valencii :wink:

Ja najbardziej czekam na Tsonga - Verdasco.
To powinien być bdb pojedynek. Amunt Jo !
JacekVCF pisze:Tylko czy to dobrze, że na tym forum dominuje tenis?
No w końcu US Open teraz.. Jak Unai wprowadzi Albeldę za Evera i przez to przerżniemy to w jego wątku posypią się posty ..
GUAITA VETE YA !

Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 02 wrz 2011, 20:32

KilyVCF pisze:
JacekVCF pisze:Tylko czy to dobrze, że na tym forum dominuje tenis?
No w końcu US Open teraz.. Jak Unai wprowadzi Albeldę za Evera i przez to przerżniemy to w jego wątku posypią się posty ..
Tylko że to nie ja napisałem. Pomieszałeś coś w quote'ach.


O. Jeśli chodzi o ciekawe mecze trzeciej rundy to także Fish - Anderson i Tipsarevic - Berdych.
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Awatar użytkownika
Kily
Entrenador
Posty: 1188
Rejestracja: 25 sie 2009, 00:12

Re: Tennis

Post autor: Kily » 02 wrz 2011, 21:30

Flavia ! :ok:

Maria do domu. A jednak.
Kolejny mecz b. emocjonujący ale poziom średni.
A komentator Sylwester (wcześniej pomylił mi się z Domańskim, obaj są gorsi zdecydowanie od Karola),
będzie wciskał, że Włoszka zagrała mecz sezonu (podczas gdy grała niewiele lepiej od Marii, chyba zapomniał o kilku meczach w Emiratach czy gdzieś tam). Mało brakowało i z prawie 4-0 dałaby Sharapovej wygrać. Na szczęście na koniec zostało paliwa w baku i Rosjanka pomogła.
Mecze Penetty są często niesamowite, 4 gemy z rzędu w plecy, do przodu i takie fale. Jednym takim na początku sezonu mnie zniszczyła, bo już mógłbym sobie rękę dać uciąć że przegra.
A Sylwester to jest aparat .. "Kasiu, wg ciebie Sharapova miałczy czy szczeka ?" hahah, albo "jestem dziś pod wrażeniem Flavii, nie tylko przez urodę" głosem starego satyra...
Fajnie że Maria trafiła na taką tenisistkę jak ona, którą dopóki nie dobijesz to nie przegra, nawet jak zbiera baty kilka gemów.

Niestety moja ulubiona tenisistka Julia przegrała z Peng. Wyobrażam sobie co czuje stary Radwański widząc jaki przeciwniczki miałaby córcia :suicide:

Ula > Kerber > Kuydryatseva > Niculescu > Penetta > Peng

PS. Murray przegrał 1 set z Haase :laughat:
GUAITA VETE YA !

Awatar użytkownika
ZIBI
Redaktor honorowy
Posty: 113
Rejestracja: 30 wrz 2006, 19:05
Lokalizacja: Nysa

Re: Tennis

Post autor: ZIBI » 03 wrz 2011, 10:10

Właściwie wszystko o aktualnościach powiedzieliście, więc odniosę się jedynie do kilku rzeczy.

Bardzo się cieszyłem po wygranej Juana Carlosa Ferrero, bo to jeden z moich ulubionych zawodników, a w dodatku przedstawiciel "starej gwardii". Przyjemnie było go widzieć w takiej formie, a mecz stał na dobrym poziomie. Nie mam nic do Monfilsa, jego tenis może być dla niektórych trochę irytujący albo też na odwrót, ale zwróciłbym uwagę na jego klasę - o czym wspomniał już Kily - zachował się fantastycznie w stosunku do Ferrero. Rzadko spotykana reakcja.

Kily, a za co tak lubisz Julie Georges? :rolleyes:

Djokovic - fakt, rozjeżdża rywali jak walec. Ciekawe czy ktoś go w ogóle w tym turnieju zatrzyma.

Co do komentatorów - nikt nie mówi o duecie Tomaszewski-Tomaszewski. Według mnie są najlepsi i to ich komentarz może uchodzić za wzór. No chyba, że rozmawiamy o "innej lidze".

E: Zapomniałem napisać, że jednak Murray'owi sie upiekło i dzięki kontuzji Haase zdołał wygrać swój mecz 3-2. Holender miał niesamowitego pecha.
Obrazek
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą.

Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 03 wrz 2011, 10:57

ZIBI pisze:

Kily, a za co tak lubisz Julie Georges? :rolleyes:
Też ją lubię, nie będę odpowiadał w imię Kily'ego ale po prostu gra bardzo inteligentnie. Poza tym niebrzydka, heh.
ZIBI pisze: E: Zapomniałem napisać, że jednak Murray'owi sie upiekło i dzięki kontuzji Haase zdołał wygrać swój mecz 3-2. Holender miał niesamowitego pecha.
Brawa dla Robina, że w ogóle podjął walkę. Mam wrażenie, że respektu przeciwko Murray'owi już chyba nikt nie odczuwa. Ale wydaje mi się, że przegrywając dwa sety pod rząd, 6-0 6-2 to już nie jest kwestia pecha. Poza tym na RG Andy potrafił wygrać mecz z Troickim przegrywając 0-2...też z kontuzją stopy.



Tak jak mówiłem - Dziś zaczyna się prawdziwe US Open, rozstawieni grają z rozstawionymi.
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Awatar użytkownika
smoooke
Canterano
Posty: 154
Rejestracja: 30 wrz 2006, 21:08
Lokalizacja: skądinąd

Re: Tennis

Post autor: smoooke » 04 wrz 2011, 21:39

No i Delpo co 2 piłka w pół siatki i płynie. Ciekawe czy się jeszcze podniesie?

EDIT: Nie wiem czy się podniesie. Na razie 5-4 w 4 secie, ale kto nie ogląda niech żałuje. Co za mecz! To co wyprawia Francuz w obronie to jest po prostu niesamowite O_o Nadal by się takiej defensywy nie powstydził. Delpo czyni cuda w ataku a kolejne piłki wracają :praise: Wielkie widowisko :praise:
"Sometimes the only way to stay sane is to go a little crazy..."

Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 05 wrz 2011, 06:08

NIEEEE! :cry:
Zawiodłem się. Oglądać jeszcze US Open? Ach, ok będę oglądał. Chcę zobaczyć jak Simon dostaje baty od Murray'a w 1/4.
@smooke
Widowisko? Simon biega do wszystkich piłek i je kontruje, no chyba, że wcześniej Delpo ich nie wyrzuci...
Bałem się Gillesa, ale byłem pewien, że Juan da sobie z nim radę...No nic to. Pokonał Francuza na trawie w tym roku, a na swoich kochanych Flushing Meadows nie dał rady, no ja po prostu nie wiem...Trzeba liczyć na to, że przyszły rok będzie lepszy. Pocieszcie mnie jakoś :)
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Awatar użytkownika
smoooke
Canterano
Posty: 154
Rejestracja: 30 wrz 2006, 21:08
Lokalizacja: skądinąd

Re: Tennis

Post autor: smoooke » 05 wrz 2011, 09:23

No dla mnie było widowisko bo zazwyczaj pierwszy lub maksymalnie drugi forehand jakie grał Del Potro z każdym innym (poza Nadalem) zawodnikiem załatwiałby sprawę. A tutaj musiał ich grać minimum pięć albo i więcej w co drugiej wymianie. Zaimponowała mi defensywa Simona. Daj Delpo więcej czasu. Niech dojdzie do optymalnej formy po kontuzji :) Za rok może realnie myśleć o wygrywaniu Wielkich Szlemów.
"Sometimes the only way to stay sane is to go a little crazy..."

Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 05 wrz 2011, 14:39

Teraz liczę na Nolego, ale nie obraziłbym się gdyby Roger wygrał US Open. Tak, to wydaje się niemożliwe. Ale nie jest. Szwajcar cudów już nie raz dokonywał, ostatnio na RG 2011...Zdaję sobie sprawę z tego, że będzie musiał zagrać z Rafą w półfinale, ale to nie jest mączka! Tu szanse są wyrównane. Wystarczy nieco lepsza dyspozycja kondycyjna i finał z udziałem Federera. No, a skoro taki Murray pokonał w Cincinnati Serba, to czemu nie Roger? C'mon, Federer!
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Awatar użytkownika
Kily
Entrenador
Posty: 1188
Rejestracja: 25 sie 2009, 00:12

Re: Tennis

Post autor: Kily » 05 wrz 2011, 23:10

JacekVCF pisze:Tak, to wydaje się niemożliwe. Ale nie jest. Szwajcar cudów już nie raz dokonywał, ostatnio na RG 2011
Skoro Nole nie skompletuje już wszystkich szlemów, to niech sobie wygrywa Roger.
To mało prawdopodobne. RG 2011 to do dziś niezrozumiałe dla mnie połączenie geniuszu Federera, farta, przypadku i jakiegoś żartu losu, bo Nole i tak długo "tolerował" i nie pękł przy tym chorym bombardowaniu Rogera asami, które w takiej ilości i jakości w takim meczu, z takim rywalem nie zdarzą mu się już nigdy
smoooke pisze:Zaimponowała mi defensywa Simona.
Nie tylko Tobie. Faworytem był Argentyńczyk, jemu też kibicowałem ale szacunek dla Gillesa.
JacekVCF pisze:Bałem się Gillesa, ale byłem pewien, że Juan da sobie z nim radę
Nie wiem czy tylko ja mam takie wrażenie, ale Simon wyglądał na takiemu któremu bardziej zależy a Delpo tak coś "spokojnie, zobaczymy czy się uda, ja dopiero wracam.." Jakiś smętny czy zmęczony..
W tym meczu na początku myślałem że wygra Delpo, potem Francuz, potem już postawiłbym na Delpo a wygrał Francuz heh
JacekVCF pisze:Mam wrażenie, że respektu przeciwko Murray'owi już chyba nikt nie odczuwa.
Bo i za bardzo nie ma przed kim. Łatwo mu nawp.....ć, rzadko go się dobije, ale tu muszę powiedzieć, że tyle farta który Szkot ma w trudnych momentach to nie ma chyba nikt. Nie mówię tylko o tym turnieju. Inna sprawa że umie wychodzić z kłopotów.
Haase też mógł to wygrać ale stało się tak jak zwykle czyli prześliznął się Murray.
JacekVCF pisze:[...] skoro taki Murray pokonał w Cincinnati [..]
pokonał to za dużo powiedziane.
ZIBI pisze:Co do komentatorów - nikt nie mówi o duecie Tomaszewski-Tomaszewski
W ogóle komentatorów tenisa w ostatnim czasie się namnożyło strasznie. Ci co nie tak dawno byli gośćmi przy mikrofonie, teraz komentują często sami. Już mi się mylą niektórzy. [to Sikora jest kiepski a nie Domański heh] No i te ponoć ex-tenisistki polskie (ja o nich nie słyszałem) różnie im to wychodzi ale miłe jak dziewczyna zna się na tenisie hehe.
Mnie natomiast wkurza, że na mecz oglądany na Eurosporcie2 wrzucają mi na 25 min mecz z Eurosportu1 (na którym tamten nadal leci)! Po jaką cholerę ? Czy w ogóle możliwe jest mieć "dwójkę" w pakiecie a nie mieć głównego ?! Przecież każdy umie zmieniać kanały i gdyby chciał to by rzucił okiem na główny...
GUAITA VETE YA !

Awatar użytkownika
Kily
Entrenador
Posty: 1188
Rejestracja: 25 sie 2009, 00:12

Re: Tennis

Post autor: Kily » 06 wrz 2011, 01:04

JacekVCF pisze:Też ją lubię, nie będę odpowiadał w imię Kily'ego ale po prostu gra bardzo inteligentnie. Poza tym niebrzydka, heh.
Dokładnie Jacek, dokładnie. Często mądry tenis (podczas gdy niektórzy rażą na korcie głupotą), myślący wyraz twarzy, poza tym lubię taki inteligentny typ urody. Bardzo ważne jest też dwukrotne pod rząd rozbicie duńskiej Lali (u mnie na drugim biegunie), w momencie sezonu gdy ogranie jej nie było jeszcze czymś zwyczajnym. Zwycięstwo "twojego" numeru 1 z tym "najgorszym" który jest światowym numerem 1 zawsze smakuje wyjątkowo, tak jakby VCF rozwaliła wiadomo kogo :wink:
Zresztą obecne niemieckie tenisistki wydają się sympatyczne. W tegorocznym US Open spisują się najlepiej od lat.

Ten turniej oceniam na razie jako chyba najbardziej emocjonujący odkąd sięgam pamięcią (a pierwszy mój szlem to AO 96'). Z tym że emocje nie zawsze = poziom, ale i tak jest fajnie.
Tyle niesamowitych wydarzeń na kortach i poza nimi.
Wycofało się/poddało mecze chyba z 18/19 tenisistów i tenisistek ! Rafa nawet na konferencji zleciał z krzesła...
Mam nadzieję, że w końcowych rezultatach nie zabraknie świetnych meczów i niespodzianek.
Na zdrowy rozum muszą wygrać Nole i Serena.
Nole ma gigantyczną przewagę nad resztą, bawi się z rywalami, po prostu - zwłaszcza z lamerami - wygląda lepiej niż Federer z takimi w najlepszych czasach. Jest szybki jak nigdy w poprzednich sezonach. Serena ma dobrą formę stop. Do tego oczywiście swoje argumenty, których żeby jej pozbawić trzeba by jej uciąć rękę. Ma największe szansę bo największych rywalek albo już nie ma albo nie mają wielkiej formy. Teraz chyba żadna takiej nie ma. Prawdopodobny finał to Vera. Gdyby grała tak jak w Katarze to byłby tytuł. Ale od tej top-formy już minęło trochę. Ewentualnie Stosur. Nie widziałem meczu Sereny z Azarenką (jedyna ta sobota którą spędziłem jak człowiek, bez NY heh), ale widać że Vika się postawiła i obroniła trochę meczboli, fajnie szkoda tylko że organizatorzy tak beznadziejnie rozstawili Amerykankę, skoro można na 8 miejscu.

Trochę o meczach bo działo się...

Nole - Dolgopolov 7-6 /6-4/ 6-2

Widziałem tylko pierwszy set i pół drugiego. Chyba 16:14 w tie-breaku dla Novaka wygląda efektownie, ale sam pojedynek raczej nie. Ukrainiec wyszedł z myślą "jak najmniej przegrać" i to mu się udało. A że miał sporo szczęścia to uzyskał super wynik. Trochę wiało i takie tam, ale przed wszystkim Alexowi się w tenisa grać nie chciało, cały czas albo maksymalne skracanie wymian na początku na maksymalnym ryzyku (i ładnie się trzymało) albo w tie-breaku zwłaszcza tchórzliwe przebijanie tuż za siatkę tak żeby Nole musiał podnosić piłki. Wiadomo było że na 3 sety wygrać można tak przy max. szczęściu 1, a nie wygrał żadnego mimo 4 piłek setboli (przy których widz miał dziwną pewność że Nole je wybroni tak jakby grał z dzieckiem)
Nole zagra teraz z rodakiem Tipsą, fajnie, chociaż Janko jest zapatrzony w niego jak katalońce w Messiego :neutral:

Tsonga - Fish 6-4/6-7/3-6/6-4/6-2

Grę Jo rzadko oceniam obiektywnie, pogodziłem się już raczej, że nic wielkiego nie wygra. Z Verdasco pokazał wieeele wspaniałych efektownych wygranych piłek. Z Mardym znowu wyglądało na to że to jeden z tych meczów Tsongi które przegra na własne życzenie .. W 2 secie Fish miał trochę szczęścia w tie-breaku i wystarczyło żeby nieszczęścia się posypały.. Całe szczęście, że przełamał w newralgicznym momencie 4 seta i zaczął grać na miarę umiejętności. Cały Jo.
Teraz spotka się z królem Rogerem, znowu dwóch moich ulubionych tenisistów, ależ powinien być pojedynek !

Vera - Lisicki 6-2/6-3

Niemka pierwszy raz jest w formie na dużej imprezie, no i oczywiście musiała zgłupieć. Bezmyślna a przede wszystkim strasznie nierówna gra. Ostatnio miała świetne wyniki, zakładam że się spaliła psychicznie. Vera zagra ze Stosur, właściwie o to która może podskoczyć Serenie. Obie bardzo zdeterminowane, wiadomo.

Penetta-Peng 6-4/7-6

Najdziwniejszy mecz. Od stanu 6-4/6-5 (30:0) działy się tragiczne rzeczy. Mecz pokazał że Mashę możesz pokonać ale będziesz się słaniać na nogach w kolejnym. Za bombardowanie z Sharapovą Włoszka zapłaciła wysoką cenę. Nie dosyć że w samej końcówce nogi już nie niosły, to jeszcze była tak wycieńczona, że się skręcała od problemów żołądkowych. Skończyło się na strachu, bez wymiotów, z odruchami i upomnieniami ze stołka za "przedłużanie gry" heh. Strasznie lubię Flavię i jej serce do gry ale nie spodziewałem się że to może się tak wspaniale skończyć.
Chinka doprowadziła do tie-braka w którym zgodnie z oczekiwaniami prowadziła ze zwłokami Penetty 5-0, potem 6-2, po czym ... dała jej wygrać 6 piłek z rzędu, meczową w popisowy sposób chrzaniąc :wow:
Takie rzeczy tylko z Peng (w drugiej kolejności .. z Agą), jak już wspominałem Shuai to największa psychiczna tragedia w tourze. (w AO nawet Aga obroniła jej meczbole hahah). Zostawiając psychikę na boku nie wiem jak można coś takiego oddać tak zdemolowanej fizycznie rywalce, przy całym szacunku dla klasy Włoszki. Chińczycy po meczu wypisywali na forach "czy znacie drugą tak głupią osobę jak Peng" :lol:
Tak czy tak epicki pojedynek, wszyscy wpatrzenie w tenisistkę która nie jest w stanie zaserwować przy meczbolu (błąd stóp też się zdarzył), a 3 seta na 100% przegra :wee:

Stosur - Kirilenko 6-2/6-7/6-3

Świetny mecz ! Poza pierwszym setem gdy Rosjanka nie wiedziała jak grać. Potem już się upewniła, na backhand Australijki (wyjątkowo Sam sobie nie radziła z tym, prawie pewny punkt Kirilenko za każdą próbą).
Ten pojedynek to popis silnej psychiki obu pań :praise:
i to w najważniejszych momentach. Tie-break chyba wygrany przez Kirilenko do 14 ugrany i chyba z 6 obronionych meczboli, jak również niewykorzystanych setboli przy okazji. Nigdy nie byłem fanem Kirilenko ale jak mądrze gra ta dziewczyna to aż miło patrzeć. Nie bardzo rozumiem tylko jak przegrała, chyba tylko klasą Stosur, która wygląda i - fragmentami - gra jak robot, stalowy.

Pavlyuchenkova - Schiavone 5-7/6-3/6-4

Najsłabszy mecz turnieju.
Schiavone totalnie bez formy. Nastia za to bezmyślna do potęgi. Swobodnie prowadząc w 1 secie wymyśliła atakować Włoszkę i latać do siatki co chwila, mimo że właściwie za każdym razem traciła tak punkty, robiła to do końca i oddała wygranego seta.. Gdyby to nie tenis to powiedziałbym ze sprzedała set :wink: W kolejnych się opamiętała, ale poziom niziutki. Spory zawód. Miały już ze sobą bardzo dobre mecze.

Kerber - Niculescu 6-4/6-3

Niemka jest rewelacją, nie tylko wyniki (nie wygrała z nikim wielkim, łatwa drabinka), ale styl. Chyba nauczyła się na tym turnieju prawdziwego tenisa.
Przestała się tylko bronić, atakuje, wali mocno ale nie bez sensu, no i to co "odkryła w sobie" w meczu z Agą - skróty, slajsy, loby, okazało się że ona to umie i zaczęła używać tak często jak się da i w kolejnych pojedynkach. :yahoo: Nie stoi już za linią końcowej jak kłoda.. Ma szansę na .. półfinał US Open ! Zagra ze zmęczoną Flavią, która dziś razem Giselą przegrała sensacyjnie debla (nie dziwię się jednak).

Serena - Ivanovic 6-3/6-4

Ubogi tenis Any nie jest w stanie obecnie skrzywdzić Sereny której nic nie dolega i jest przygotowana do turnieju. Fajne przebłyski (przypominające jakiej klasy tenisistka jest na korcie), w top-formie mogłaby zamiatać tym forehandem non stop i nawet wyrzucić Amerykankę. Powoli jest lepiej z Serbką. Serena irytuje tą swoją solidnością (jeszcze bardziej niż to było w przeszłości), tak sobie stopniowo wracała aż teraz mamy ostatni szlem i rywalki wyglądające na wypalone. Brawo.
.
GUAITA VETE YA !

Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 06 wrz 2011, 17:19

A w Nowym Jorku pada.
Pewnie dopiero w nocy zaczną nadrabiać.
@Kily
Coooo? Federer gra z Tsongą? Kurde, ale mecz będzie. Niestety podejrzewam, że Jo wygra.
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Awatar użytkownika
JacekVCF
Pichichi
Posty: 751
Rejestracja: 06 kwie 2010, 14:26

Re: Tennis

Post autor: JacekVCF » 09 wrz 2011, 06:17

O, Roddick się obudził. Już myślałem, że nie awansuje do 1/4 Szlema, ale dał radę. Widać, w najgorszej formie nie jest, skoro wyeliminował półfinalistę AO...
Isner też. W końcu widać, że to amerykański turniej. Tylko Fish zawalił.
Nole już w półfinale.

Polacy !!
Wreszcie dobry występ debli! Fyrstenberg i Matkowski są zdolni awansować do 1/2, ale po Radwańskiej i Hantuchovej się tego nie spodziewałem. Brawo.
I co z tego, że dzisiaj przegraliśmy? Najważniejsze, żeby nie tracić nadziei na lepsze jutro.

Awatar użytkownika
smoooke
Canterano
Posty: 154
Rejestracja: 30 wrz 2006, 21:08
Lokalizacja: skądinąd

Re: Tennis

Post autor: smoooke » 09 wrz 2011, 10:58

Szykuje nam się finał w półfinale :) Wymarzony skład. Nole-Roger. Z całym szacunkiem dla Nadala, ale dla mnie to będzie finał. I mam nadzieję, że wygrany z tej pary wygra cały turniej, bo to właśnie Serb i Szwajcar grają w Nowym Jorku najlepszy tenis. Szkoda kreczu Tipsy. Oglądaliście? Dopóki Janko był zdrowy to grali z Novakiem KOSMICZNY mecz. Po prostu masakra. Czy ktoś jest w stanie zagrozić Serbom w obronie Pucharu Davisa? Nie sądzę.

Dziś kolejne dwa ćwierćfinały. Murray dostał wyprutego po meczu z Simonem Isnera, którego pewnie - niestety - pyknie i to bardzo możliwe, że nawet w 3 setach. Obym się mylił. No i później spotkanie, na które czekają całe Stany. Wiecznie niespełniona nadzieja A-Rod zagra z Rafą. Czy Amerykanin (który odnalazł tutaj formę) jest w stanie zagrozić Hiszpanowi? Mam co do tego spore wątpliwości. Aczkolwiek liczę na to, że przynajmniej się postawi i nie będziemy świadkami jednostronnego widowiska.
"Sometimes the only way to stay sane is to go a little crazy..."

ODPOWIEDZ