Copa del Rey 06/07

Awatar użytkownika
ArturVCF
Redaktor honorowy
Posty: 145
Rejestracja: 16 wrz 2006, 18:59

Copa del Rey 06/07

Post autor: ArturVCF » 09 lis 2006, 23:36

Valencia szaleje w CdR a tu taka cisza.

TUTAJ mały skrót meczów CdR, nasz oczywiście na końcu :P


Jak widać bramki strzeliliśmy całkiem ładne. Fajna Silvy - w krótki róg, w okienko. Viany też niczego sobie.


PS tekst dnia: Viana w swoim żywiole - Segunda B :lol:

Zmieniam nazwę tematu na Copa del Rey 06/07. Nie ma sensu tworzyć nowe tematy dotyczące każdego z meczów w tych rozgrywkach. (tap.)

A ja przyklejam (marcin)
Ostatnio zmieniony 04 sty 2007, 21:23 przez ArturVCF, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
Ulesław
Redaktor honorowy
Posty: 889
Rejestracja: 16 wrz 2006, 18:46
Kontakt:

Post autor: Ulesław » 11 lis 2006, 15:13

PS tekst dnia: Viana w swoim żywiole - Segunda B
8)

A swoją drogą, to dobrze że w Hiszpanii ogólnie do tych rozgrywek dużą wagę się przywiązuje. Jest to bardzo prestiżowy puchar, do tego stopnia, że jak wygramy LM i CdR, to jakoś przeżyję drugie miejsce w lidze 8)
Walka jednak zacznie się, od kiedy drużyny z Primera zaczną ze sobą grać dwumecze o awans.
Obrazek
ObrazekObrazekObrazek

Awatar użytkownika
LISEK
Taquillero
Posty: 90
Rejestracja: 27 gru 2006, 23:18
Lokalizacja: Miedzno
Kontakt:

Post autor: LISEK » 11 sty 2007, 21:42

Hehehehe słyszeliście, że bramkarz Sevilli (David Cobeno) w meczu pucharu Copa del rey z Rayo Vallecano został obrzucony ziemniakami i innego rodzaju warzywami z pobliskiego bloku :) Nie ma jak kultura i gościonność kibica 3-ecio ligowego klubu.

maciejj
Canterano
Posty: 191
Rejestracja: 30 lis 2006, 15:07
Lokalizacja: Lubań
Kontakt:

Post autor: maciejj » 12 sty 2007, 16:29

A czy ci kibice Getafe już mieli incydenty z rasistowskimi okrzykami?

Widze, że wcale nie są lepsi od kibiców Lechii Gdańsk, którzy obrzucili Brazylijczyków z Pogoni bananami. Ale wtedy było to po meczu, więc przerwać nie mogli.
A wynk wcale nie uważam za zły- w końcu i Barcelona tam zremisowała, a Real Madryt nigdy nie wygrał z Getafe. A w Copa del Rey nie takie niespodzianki się zdarzały...

Awatar użytkownika
marcin90
Pichichi
Posty: 763
Rejestracja: 23 wrz 2006, 18:28
Lokalizacja: Łódź, Stare Miasto
Kontakt:

Post autor: marcin90 » 14 sty 2007, 17:19

1:1 na wyjeździe z Getafe, z którym zawsze mieliśmy problemy to moim zdaniem dobry wynik. Teraz u siebie musimy grać ostrożnie i nie stracić bramki. Liczę na awans do dalszej fazy.
Obrazek

Najlepsi polscy kibice !!!

lelo
Juvenil
Posty: 46
Rejestracja: 17 wrz 2006, 13:31
Lokalizacja: morąg

Post autor: lelo » 15 sty 2007, 16:41

Ten mecz bedzie ciezki bo zawsze nam sie trudno gralo z Getafe,mam taka nadzieje ze nie bedziemy grac na remis tak jak wtedy bo jeden glupi błąd moze nas kosztowac dalszego awansu :!:
Huragan Morag

Awatar użytkownika
kaka
Jugador del Primer Equipo
Posty: 238
Rejestracja: 15 sty 2007, 13:03
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: kaka » 16 sty 2007, 09:23

Wygramy z Getafe,maja dobrego trenera niezłych graczy.2-0??????
Wszystko zależy od formy najważniejszych graczy, Getafe jest nieobliczalne.
Tylko Wisła K. i Valencia!!!!!!
Amunt!!!!!!

tomszle
Juvenil
Posty: 42
Rejestracja: 17 wrz 2006, 09:16

Post autor: tomszle » 16 sty 2007, 11:47

maciejj pisze:Wygramy z Getafe,maja dobrego trenera niezłych graczy.2-0??????
Zaprzeczasz sam sobie.

Przed meczem z Getafe jesteśmy faworytami. W ostatnim meczu padł wynik remisowy, ale dzięki temu, że mecz odbywał się na wyjeździe, gdzie bramki są liczone podwójnie, to Ches przystąpia do meczu jako potencjalni wygrani. Oczywiście, liczę na przypieczętowanie awansu wygraną, ale puchary traktowane są własnymi zasadami.

magik1988
Juvenil
Posty: 33
Rejestracja: 17 wrz 2006, 13:45
Lokalizacja: Solec Kujawski
Kontakt:

Post autor: magik1988 » 17 sty 2007, 23:12

82' minuta przegrywamy 2:4
ehhhh te puchary :/
głupio mi że takie getafe pojechało z nami jak z burankami a QSF nie wystawił wcale złego składu :/
Ostatnio zmieniony 18 sty 2007, 11:15 przez magik1988, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
kaka
Jugador del Primer Equipo
Posty: 238
Rejestracja: 15 sty 2007, 13:03
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: kaka » 18 sty 2007, 08:21

No właśnie,te puchary są beznadziejne.Pamiętajcie jednak o tym że w Anglii takie drużyny jak Chelsea czy ManU czy chociażby Totenham,męczą się,ba,nawet odpadają w starciach a z czwartoligowcami.

Dlatego że tam nikt nie zwraca na to uwagi,liczy się mistrzostwo.

P.S Musieliśmy kiedyś przegrac ,dobrze że chociaż w pucharach a nie w lidze.
Taki zimny prysznic od czasu do czasu jest potrzebny.
Tylko Wisła K. i Valencia!!!!!!
Amunt!!!!!!

magik1988
Juvenil
Posty: 33
Rejestracja: 17 wrz 2006, 13:45
Lokalizacja: Solec Kujawski
Kontakt:

Post autor: magik1988 » 18 sty 2007, 11:15

a z resztą nie jestem taki zły że przegraliśmy przynajmiej nie gramy już na 3 frontach i będzie troszke łatwiej w lidze i LM

Awatar użytkownika
Hiszpan
Juvenil
Posty: 27
Rejestracja: 26 gru 2006, 18:52
Lokalizacja: Brzesko
Kontakt:

Post autor: Hiszpan » 18 sty 2007, 12:42

magik1988 pisze:a z resztą nie jestem taki zły że przegraliśmy przynajmiej nie gramy już na 3 frontach i będzie troszke łatwiej w lidze i LM
Racja,przegralismy w najmiej dla nas waznym meczu,bo w lidze caly czas sie liczymy,a w LM czeka nas potyczka z Interem.W sumie liczylem na skromna wygrana,ale plakal nie bede ;)
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Awatar użytkownika
D-day
Juvenil
Posty: 30
Rejestracja: 17 wrz 2006, 08:38
Lokalizacja: Valencia

Post autor: D-day » 18 sty 2007, 13:38

A mi wcale nie jest do śmiechu... To, co się wczoraj działo na boisku, to jakieś nieporozumienie. Po raz kolejny okazuje się, że bez dwóch klasowych środkowych pomocników nie istniejemy. Albelda może walczyć za trzech, ale i tak nie zmieni to faktu, iż przy braku wsparcia nie ma mowy o konstrułowaniu akcji ofensywnych. Hugo Viana wczoraj pogrzebał całkowicie moje nadzieje na to, że jeśli nie teraz, to w przyszłości będzie można mieć z niego jakikolwiek pożytek. Jego straty były po prostu żałosne, a po 20 gry praktycznie wszystkie piłki podawał do tyłu, byle tylko nie narazić się na kolejne gwizdy na trybunach. Trzeba sobie powiedzieć szczerze, że Valencia jako klub go przerasta i dla dobra swojej psychiki (oraz psychiki wszystkich kibiców) zastanowi się nad swoją przyszłością. W tej sytuacji, jeśli mamy myśleć o zdobywaniu jakichkolwiek trofeów konieczne jest pozyskanie klasowego środkowego pomocnika i to jak najszybciej, gdyż każda kontuzja Albeldy lub Barajy prowadzi do katastrofalnych skutków.

Wczoraj niestety cały zespół zagrał bardzo słabo. Joaquin od początku nowego roku praktycznie nie istnieje. Każdy jego drybling (jeśli już się na niego zdecyduje) kończy się odebraną piłką. Ayala popełniający dziecinne błędy w kryciu, Villa przegrywający pojedynki sam na sam z bramkarzem, Angulo (który grając każdy mecz na innej pozycji wczoraj praktycznie nie wiedział co ma robić na boisku i biegał tam i spowrotem po jego lewej stronie) czy Curro Torres przykuty do swojej połowy boiska sprawili, że obraz gry wyglądał gorzej niż wynik.

Kolejna sprawa to decyzje Floresa. Zmieniając po 45 minutach niewidocznego Hugo Vianę na Morientesa (który raptem kilka razy dotknął piłkę) sprawił iż dziura w pomocy przekształciła się w dziurę w formacji ataku. To chyba nie jest optymalne rozwiązanie. Mając na ławce Marchenę, który wczoraj był jedynym zmiennikiem, który wniósł coś do gry wprowadza napastnika. Jak to się skończyło... wiemy... trzy szybkie brameczki i żegnamy się z pucharem. Jednak nie błędy Floresa najbardziej denerwują mnie w jego osobie. Zauważcie, że odkąd prowadzi Valencję NIGDY nie przyznał się do popełnionych błędów. NIGDY nie wziął odpowiedzialności za porażkę. Zawsze winne są kontuzję, pech i inne okoliczności.

Mam nadzieję, że po tym spotkaniu zarząd, trener i piłkarze zastanowią się zarówno każdy z osobna, jak również wspólnie nad przyszłością klubu (celami oraz środkami, dzięki którym uda się je osiągnąć), gdyż wspólne poklepytanie się po plecach i udawanie, że wszystko jest ok na pewno nie jest najlepszym rozwiązaniem. Ostatnie zwycięstwa w lidze na pewno dodały wszystkim pewności i optymizmu, jednak problemy braków kadrowych nie znikną, a piłkarze tacy jak Viana, Jorge Lopez czy Curro Torres na pewno nie pomogą w walce o najwyższe cele.

Awatar użytkownika
VicenteRodriguez
Taquillero
Posty: 66
Rejestracja: 17 wrz 2006, 08:47
Lokalizacja: Grzechynia
Kontakt:

Post autor: VicenteRodriguez » 18 sty 2007, 14:44

Ja skomentuje mecz tak:

Po raz pierwszy widziałem takie widowisko. To bardziej przypominało cyrk niż jakąkolwiek grę. Żenada na całego, kibice Getafe mieli niezły ubaw z naszej gry. I to nie przez jednego zawodnika przegraliśmy, tylko cały zespół, który po raz kolejny pokazał, że gramy tak jak gramy - czyli fatalnie.

Bramkarz:
Santiago Canizares odwalał niezły cyrk. Jego głupie wejścia do piłki już na początku meczu przyprawiały o dreszcze. Mógł obronić przynajmniej 2 gole. Stracił w moich oczach. Grał żałośnie, a niedawno wyjechał z tekstami "po co kolejny bramkarz?" Santi już powinien powoli zawiesić buty na kołku. Myślę, że Flores w nastepnym meczu wystawi młodego Francuza, niż Hiszpańskiego weterana.

Ocena formacji: -4/10

Obrona:
Można to tak skomentować - "buhahahaha". Getafe robiło nas jak chciało, ośmieszając piętkami, efektownymi zagraniami oraz dryblingami. Skoro Joaquin kiwa 2-óch gości, to napastnik Getafe - trzech czy nawet czterech!. Tak. Taka jest prawda. Ayala w ogóle nie walczył. Gość go kiwnął, a ten jakby był w kinie i patrzy co zrobi. Zresztą wszyscy dali plamę. Albiol strzelił bramkę, ale miał też przebłyski negatywnej formy. Miguel był nie widoczny, no chyba, że można zaliczyć to że gość go śmieszył kilkakrotnie. Curro jakoś sztywnie. Obrona moim zdaniem była najbardziej negatywną (jak dla nas kibiców Valencii) - częścią w tym spotkaniu.

Ocena formacji: -3/10

Pomoc:
Na początku się wydawało. Gdy gra Viana, wszystko jest ''wporzo'' bo 1:0 wygrywamy. Zeszedł Viana to juz jest źle. Jednak Flores wie co robi, bo Viana nic nie pokazał. Szkoda że się mylił i wprowadził bezużytecznego Morientesa. No ale pomyślmy. Jaki miał wariant: Jorge López - nic nie gra, słaba forma; Marchena - po kontuzji, lubi się kosić i tym samym może dostać żółtą kartkę, a nawet osłabić zespół, bez formy; Morientes - lepszy sezon w Valencii niż w The Reds, dużo bramek, najlepszy wariant, może okazać się dobrym zmiennikiem. Ja bym tak samo postąpił jak Flores. A teraz reszta społeczności w pomocy: Joaquin - niewidoczny, taki jakby nie obecny (no chyba, że Ximo wspiera nas duchowo) moim zdaniem jeden z najgorszych piłkarzy w formacji ofensywnej. Albelda po kontuzji, dlatego tez nie w najwyższej formie. Częste straty, głupie błędy ale za to często naprawiał nie fortunne zagrania swoich kolegów. Silva grał tak sobie. Umie przetrzymać piłkę, nie traci zbyt często i wie co to jest gra zespołowa. Szkoda, że inni tego nie wiedzą.

Ocena formacji: -5/10

Atak:
Villa i Angulo. Angulo i Villa. Cóż z tego wyniknie? To co zwylke. Drybling+głupie zagrania. Tak, tak. Villa jakby częściej myślał, a nie wdawał się w dryblingi z trzema obrońcami - były większy pożytek. Angulo zaś odwrotnie co ma piłkę, już jej nie ma. Jakby piłka go parzyła. Wiadomo na Ville zawsze można liczyć w przeciwieństwie do Miguela Angulo. ''El Guaje'' zaliczył niezłą asystę i chwała mu zato. Na dodatek David walczy do końca i wie jak poderwać zespół do końca. Angulo nie pokazał nic, ale tak jak Villa zawsze walczył do końca. Gdyby pomocnicy i obrońcy choć w tym brali z nich przykład, może było by 2:3, nie 2:4.

Ocena 6/10

Podsumowanie:
Graliśmy jak graliśmy. Limit szczęścia się wyczerpał Jak już w innym poście pisałem "Getafe nas rozbije" i miałem racje. Z Interem będzie jeszcze gorzej. Flores robi co może, ale pan Carboni sprowadzając do cHes takich piłkarzy jak Tavano czy Joaquin + kontuzjowany Del Horno może sobie pluć w brodę. Ale cóż tak to jest jak się daje na posadkę dyrektora sportowego człowieka, który o swoim fachu wie tyle co A. Lepper o polityce.

maciejj
Canterano
Posty: 191
Rejestracja: 30 lis 2006, 15:07
Lokalizacja: Lubań
Kontakt:

Post autor: maciejj » 18 sty 2007, 15:40

tomszle pisze:maciejj napisał/a:
Wygramy z Getafe,maja dobrego trenera niezłych graczy.2-0??????
Nigdy czegoś takiego nie napisałem, to raczej kaka tak napisał.

A z taką grą w obronie to możemy grać najwyżej z Wisłą Płock.

tapczan
Redaktor honorowy
Posty: 345
Rejestracja: 17 wrz 2006, 09:54

Post autor: tapczan » 18 sty 2007, 17:09

Kit z tym, ze szedł, bo szans i tak juz nie miał, ważne, że dał się tak ośmieszyć. Gorzej od niego zachował się tylko Ayala, spokojnie biegnąc sobie truchtem, pomimo tego, ze obok gonił go napastnik Getafe. Szczyt wszystkiego. Żałośnie to wyglądało, gdy Albi pędził do Guizy jak poparzony, a Ayala spacerkiem skręcił sobie okok. Ranovacio ya! :lol:

Viana też dał ponoć popis. Wiele meczy VCF w życiu oglądałem, ale czegoś tak słabego jak Hugo w koszulce Che chyba jeszcze nie widziałem. Nie mniejsza łajzą jest Joaquin, którego kupiono chyba tylko po to, by mial kto kawały opowiadać :lol: Koles jest irytujący zarówno jesli chodzi o jego klaunowaty charakter jak i grę na boisku. Ktoś tu miał chyba avatara z tą miernotą, hmm? Shame on you :mrgreen:

Awatar użytkownika
VicenteRodriguez
Taquillero
Posty: 66
Rejestracja: 17 wrz 2006, 08:47
Lokalizacja: Grzechynia
Kontakt:

Post autor: VicenteRodriguez » 18 sty 2007, 19:16

tapczan pisze:Kit z tym, ze szedł, bo szans i tak juz nie miał, ważne, że dał się tak ośmieszyć. Gorzej od niego zachował się tylko Ayala, spokojnie biegnąc sobie truchtem, pomimo tego, ze obok gonił go napastnik Getafe. Szczyt wszystkiego. Żałośnie to wyglądało, gdy Albi pędził do Guizy jak poparzony, a Ayala spacerkiem skręcił sobie okok. Ranovacio ya! :lol:
Dokładnie. Nie wiem dlaczego piłkarze się tak zachowali. Po prostu wstyd. Moim zdaniem za takie lekceważenie gry - Ayala i Canizares, Soler powinien podziękować im za współprace w klubie. Jest wielu innych piłkarzy, może słabszych, ale za to mający wole walki i nie traktującym się jak wielkie gwiazdy. A Carboni powinien wylecieć na zbity pysk. I niech zapłaci z własnej kieszeni za Tavano itp. Ale cóż. Tak to jest jak się zatrudnia takich działaczy... Co do Floresa to nie mam zastrzeżeń... Ciekawe co sobie teraz myśli?

Awatar użytkownika
marcin90
Pichichi
Posty: 763
Rejestracja: 23 wrz 2006, 18:28
Lokalizacja: Łódź, Stare Miasto
Kontakt:

Post autor: marcin90 » 18 sty 2007, 20:01

Meczu co prawda nie oglądałem, ale z tego co słyszałem to po prostu tragedia. Przed spotkaniem byłem pełen optymizmu, liczyłem na awans. A tu taka klapa. Nie wiem co się stało z naszymi zawodnikami. Rozumiem, że można popełniać błędy jak w przypadku Canizaresa (o czym pisaliście), ale żeby całkowicie odpuszczać walkę jak Ayala? Piłkarz, który z kasy klubu pobiera rocznie milion euro na boisku się opi#*#dala i nic nie robi, by zapobiec utracie bramki? Paranoja.

Nie można oczywiście oceniać zespołu po jednym nieudanym spotkaniu. Odpadliśmy z Pucharu ale zostaje nam Liga Mistrzów i La Liga. Zimny prysznic jak najbardziej się przyda. Nie może naszym zawodnikom sodówka do głowy uderzyć. Jeśli teraz uwierzyliby, że są najlepsi, to może dopiero bolesna porażka z Interem sprowadziłaby ich na ziemię. A wtedy byłoby już za późno. Teraz trzeba solidnie pracować i nie robić tragedii z porażki, tylko wyciągnąć z niej odpowiednie wnioski. A Caniemu dałbym zagrać z Sociedadem. Bramkarza nie można odesłać na ławę po jednym gorszym występie (kto by o tym wiedział lepiej niż ja :D )
Obrazek

Najlepsi polscy kibice !!!

Awatar użytkownika
Ulesław
Redaktor honorowy
Posty: 889
Rejestracja: 16 wrz 2006, 18:46
Kontakt:

Post autor: Ulesław » 18 sty 2007, 20:33

tapczan pisze:Nie mniejsza łajzą jest Joaquin, którego kupiono chyba tylko po to, by mial kto kawały opowiadać :lol: Koles jest irytujący zarówno jesli chodzi o jego klaunowaty charakter jak i grę na boisku. Ktoś tu miał chyba avatara z tą miernotą, hmm? Shame on you :mrgreen:
Oj tam, klaunowaty charakter od razu. Może odkrył w sobie nowe powołanie?- zawsze chciał być komikiem? A że teraz mu coś gra nie wychodzi, pomyślał że będzie realizował się w tym kierunku? :roll:
Co do avatara.. A może ja mam Joaquina w takim samym charakterze jak i Ty masz ów swój?
Ale narzekacie tak ciągle na tego Ximo, że aż mi coniektórych żal, jak pomyślę, że ów crack podpisał z nami kontrakt na 6 lat :mrgreen: Zrobisz się strasznie zgorzkniały i zrzędliwy przez to na starość :lol: Tzn, pardon - na młodość - jak pójdzie z naszego klubu, będziesz prawie pełnoletnią panną :mrgreen:
Obrazek
ObrazekObrazekObrazek

Awatar użytkownika
marcin90
Pichichi
Posty: 763
Rejestracja: 23 wrz 2006, 18:28
Lokalizacja: Łódź, Stare Miasto
Kontakt:

Post autor: marcin90 » 18 sty 2007, 20:39

A swoją drogą to bardzo ciekawe, iż 11-letnia dziewczynka ma znacznie większe pojęcie o piłce niż 13- letni chłopcy, czy starsi panowie :) Tapczan jesteś najmłodszą fanką Valencii jaką znam ;)
Obrazek

Najlepsi polscy kibice !!!

Zablokowany