Valencia - Espanyol

Zablokowany
Awatar użytkownika
Mruwek
Redaktor honorowy
Posty: 366
Rejestracja: 17 wrz 2006, 14:07
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Valencia - Espanyol

Post autor: Mruwek » 01 kwie 2007, 13:23

Eh... Nawet temat takowy zapomnieliśmy założyć przed meczem, ale co się odwlecze to nie uciecze.

Spotkanie oglądałem. Widowisko bardzo ciekawe. Espanyol grał całkiem całkiem i potrafił wykorzystać nasze błędy. To co na plus dla Ches to rzeczywiście skrzydła. Wczoraj zagrały tak jak powinny to robić co tydzień. Widać też że Joaquin się powoli dogaduje z Floresem i to procentuje większą ilością myślenia na boisku tego pierwszego. Asysta i wypracowana bramka, to już naprawdę nieźle. Szkoda tylko, że zmarnował świetną sytuację. Vicente wrócił i strzelił bramkę; to dobrze. Villa się przełamał - to też dobrze :D

Eh... Ale przy wszystkich pozytywach wczorajszej gry trzeba też wspomnieć o Marchenie i Albiolu. Albo może lepiej nie. Pozostawię to bez komentarza.
"Were you gonna die alone?"

Awatar użytkownika
Ulesław
Redaktor honorowy
Posty: 889
Rejestracja: 16 wrz 2006, 18:46
Kontakt:

Post autor: Ulesław » 01 kwie 2007, 15:23

Ale wiadomo że malkontenci i tak zaczną Joaquina krytykować: że zamiast przenieść piłkę nad bramkarzem strzelił po ziemi, że nieudanie dryblował raz, stracił piłkę i Albiol chyba faulować musiał i kartke chycił... itd, itp. ;]

Joaquin już pochwalony, więc czas na drugiego cracka - jak widziałem grę Angulo to byłem w szoku. Obrońców przechodził jak chciał, biegał, walczył jak zwykle, no i bramkę dobił.

Ale tak po prawdzie, to tylko skrzydła i atak coś pokazały. Obrona zwykle tragicznie, akcje Espanyolu niezwykle groźne, podania De la Peny zamieszanie ładne robiły... A Albiol i Marchena coś jakby nie bardzo wiedzieli co mają na boisku robić i gdzie stanąć... Tragiczny to środek pola, ciekawe jak by się na środku sprawdził... Angulo. Z jego walecznością i zaangażowaniem, mogłoby to przynieść skutek...

Druga połowa to już cała prawie fatalna była, a po zejściu Villi chyba 2x byliśmy na połowie rywali. No ale cóż, najważniejsze, że 3 pkt nasze ;]
Obrazek
ObrazekObrazekObrazek

tapczan
Redaktor honorowy
Posty: 345
Rejestracja: 17 wrz 2006, 09:54

Post autor: tapczan » 01 kwie 2007, 22:03

Angulo dobry mecz? Poza golem pokazał to co zwykle. Bezsensowne bieganie, zwane przez niektórych "walką", odskakująca piłka przy każdym przyjęciu i załączony tryb "niewidzialność" przez 3/4 spotkania. Joaquin faktycznie nieźle, ale i tak, nigdy się do niego nie przekonam :P Obrona zagrała słabo głównie z powodu Curro i Morettiego, którzy cały czas gubili linie i w ogóle nie wiedzieli co się wokół nich dzieje. Szczególnie tego pierwszego obracali jak chcieli, a dwa stracone gole zapisać można na jego konto. Albi na DMie tragedia, za to Marchena był świetny.

Mendieta123
Juvenil
Posty: 22
Rejestracja: 12 gru 2006, 20:29

Post autor: Mendieta123 » 03 kwie 2007, 19:39

ja to nie wiem ......marchena i albiol grali tragicznie ........daj pan spokoj ......a moim zdaniem angulo godbry jest .moze nie tak widowiskowy na joaquin, ktorego mozna lubic za jego dryyblingi choc moim zdaniem troche przesadza.Angulo nie gra tka w pilke .....ale to zxawodnik prezentujacy nawet niezla pilke i na pewno rpzydatny - tym bardziej ze strzela bramki :amunt: :amunt: :amunt: :amunt: :amunt:

Zablokowany