[LM] Internacionale - Valencia.

Zablokowany
Awatar użytkownika
marcin90
Pichichi
Posty: 763
Rejestracja: 23 wrz 2006, 18:28
Lokalizacja: Łódź, Stare Miasto
Kontakt:

Post autor: marcin90 » 06 mar 2007, 18:12

Emocje są i to duże. Czekam z niecierpliwością na to spotkanie, nie będzie łatwo. Inter pewnie od razu ruszy do ataków, ponieważ ich zadowala tylko zwycięstwo. My nie możemy zagrać na remis, bo wtedy dzieją się różne złe rzeczy. Mimo wszystko jestem optymistą i liczę na korzystny rezultat. Mam nadzieję, że będziemy się dziś cieszyć z awansu.
Obrazek

Najlepsi polscy kibice !!!

Awatar użytkownika
marisu
Redaktor honorowy
Posty: 162
Rejestracja: 20 wrz 2006, 20:14

Post autor: marisu » 06 mar 2007, 19:56

GlosteRR pisze:skąd te info kaka?
Karki raczej sie dostaje za coś, zresztą ZAMKNIJ SIĘ JUŻ
Spokojnie, bo zaraz będzie bonusik. :>
Nie można tak się odzywać do innych użytkowników, bez względu na okoliczności.

Straszną mam napinkę przed meczem. ;)
Śniło mi się 0-0.
Gazeta rzuciła garścią statystyk i jakże sugestywnym tytułem:
http://www.sport.pl/pilka/1,65057,3967466.html
:twisted Oooby.
Obrazek

Pitok
Juvenil
Posty: 11
Rejestracja: 16 paź 2006, 18:21
Kontakt:

Post autor: Pitok » 06 mar 2007, 20:12

Wynik jest bardzo trudno wytypowac, zgadzam sie z przedmowca, Inter ruszy zapewnie odrazu do ataku i beda klopoty. Valencia nie moze grac na remis, poniewaz, wtedy przytrafiaja sie przerozne bledy, takze odradzam Floresowi takiej taktyki ;D Mi sie wydaje, ze bedzie 0:0, druzyny beda probowac i nic z tego :] Ale mam jeszcz druga opcje 1-1 i Valencia przechodzi, niestety wywrozylem sobie jeszcze trzecia opcje, mianowicie: padnie duzo bramek, lepiej aby od strony Valenci. Nie mozna pozwolic Interowi na wbicie bramki na Mestalla :] :> OBY :)
Obrazek
Sig by piotrek147

Szypeć
Juvenil
Posty: 23
Rejestracja: 17 wrz 2006, 14:21
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: Szypeć » 06 mar 2007, 22:57

No i mamy ten upragniony awans. Drugą dobrą wiadomością dzisiejszego dnia jest odpadnięcie Barcelony za którą nie przepadam jużnie pamiętam od jak dawna :)

Awatar użytkownika
Globus
Juvenil
Posty: 24
Rejestracja: 16 sty 2007, 02:06
Lokalizacja: Świętokrzyskie

Post autor: Globus » 06 mar 2007, 22:59

Wygrywa lepszy....... mój komentarz do wyniku.... :cry: bez napinki...
Forza Inter Mediolan!!!!!

Awatar użytkownika
pulsar83
Taquillero
Posty: 94
Rejestracja: 11 paź 2006, 17:47
Lokalizacja: Jaworzno
Kontakt:

Post autor: pulsar83 » 06 mar 2007, 23:05

Świetny mecz, miałem okazje oglądac :) , bardzo szybki, żadna z drużyn nie postawiła na obronę, sporo sytuacji bramkowych, znakomite spotkanie, polecam obejrzec naprawdę. No i jeszcze ta bijatyka po końcowym gwizdku (zresztą w trakcie meczu obie drużyny walczyły bardzo twardo i blisko bijatyki było), mam tylko nadzieję, że nie skończy się to przykrymi sankcjami dla Ches, polecam ściągnąc i obejrzec, świetne spotkanie a co najważniejsze Ches grają dalej :amunt:
AMUNT VALENCIA!!!

beny
Jugador del Primer Equipo
Posty: 269
Rejestracja: 21 wrz 2006, 13:53

Post autor: beny » 06 mar 2007, 23:19

10.5 bylo na doklady wynik u bukow na 0-0 bylem ale dalem tylko ze inter nie strzeli po 2,5 hmm ale i tak cudowna noc :) amunt

OldSmuggler
Juvenil
Posty: 13
Rejestracja: 26 lis 2006, 14:55

Post autor: OldSmuggler » 06 mar 2007, 23:28

Valencia w ćwierćfinale.Lepiej być nie mogło;) Jeszcze do tego Barca vel Farsa odpadła.Mogę tylko pogratulować Interowi naprawdę świetnej gry,uda się Wam za rok.Fiesta!!! :amunt:
When it comes to the time,
Are we partners in crime?
When it comes to the time,
We'll be ready to die...

kochanyd
Juvenil
Posty: 1
Rejestracja: 07 mar 2007, 01:31

Post autor: kochanyd » 07 mar 2007, 01:39

Gratuluje awansu do kolejnej rundy po wyrównanym dwumeczu :brawo: Mam nadzieję że mój Inter przegrał z tegorocznym zwycięzcą ligi mistrzów :) Nie zazdroszczę wam tylko Nawarry bo to co on zrobił i jak potem uciekał dowodzi jaką jest panienką :( Do zobaczenia w pszyszłym sezonie LM , jeśli znowu wypadniemy na siebie to na pewno się odegramy. Pozdro

Awatar użytkownika
LISEK
Taquillero
Posty: 90
Rejestracja: 27 gru 2006, 23:18
Lokalizacja: Miedzno
Kontakt:

Post autor: LISEK » 07 mar 2007, 07:15

No mecz ładny, szybki, obfitował w sytuacje podbramkowe więc na poziom nie można narzekać. Wynik sadysfakcjonuje bo przechodzimy dalej. Chociaż Villa mógł się pokusić o bramkę bo miał do tego okazje. Bardzo dobrze pokierowana gra w obronie przez Ayale i dobra forma Santiego spowodowały że mecz skończył się z czystym kontem naszego Bamkarza. Baraja znów musiał zejść z boiska przez jakiś uraz, mam nadzieje że to nie bedzie nic poważnego. Chodzące 26 mln tez zagrało dobrze z Interem i wreszcie Ximo zaczyna odnajdywać formę. Poprostu w dwumeczu wygrał lepszy! :amunt:

W ogóle nie potrzebne zamieszki i ta "bijatyka" przez, która Valencia może mieć kłopoty, ale jak już sie bili to też wygral lepszy ;) Za to Navarro szybko pobiegł do "centrum zamieszek" a jeszcze szybciej uciekał przed zawodnikami drużyny z Mediolanu. Czytałem że nrawdopodobniej "wielką kłutnię" zaczął Burdiso uderzając naszego zawodnika więc Valencia nie powinna mieć aż takich dużych konsekwesncji i problemów. Niestety będzie to ciągło się za nami, "bijatyka" na ringu Mestalla i będzie wprowadzać niesmak. Może przeciwnicy w dalszych fazach będą już bać sie przyjeżdzać do nas??
Ostatnio zmieniony 07 mar 2007, 14:03 przez LISEK, łącznie zmieniany 1 raz.

Kromer
Juvenil
Posty: 4
Rejestracja: 22 sty 2007, 09:47

Post autor: Kromer » 07 mar 2007, 08:38

W ogóle nie potrzebne zamieszki i ta "bijatyka" przez, która Valencia może mieć kłopoty, ale jak już sie bili to też wygral lepszy
Uciekanie z pola walki nie jest oznaką zwycięstwa...

Navvaro zachował się źle, na poczatku było lekkie spięcie, ale sądze że szybko by temu zażegnano. A Navvaro jak ktoś wcześniej określił zachował się jak panienka, podszedł, uderzył Burdisso i po prostu uciekł, od tego wszystko się zaczęło. Za to powinien zostać ostro ukarany.

tapczan
Redaktor honorowy
Posty: 345
Rejestracja: 17 wrz 2006, 09:54

Post autor: tapczan » 07 mar 2007, 10:17

Ciekawe czy ktoś zareagowałby inaczej, widząc 4 piłkarzy Interu chcących połamać mu nogi :? Nie bronię Navarro, zachował się najgorszej jak mógł, ale widząc to co wyprawia Burdisso sam miałem ochotę go zniszczyć.

Prócz Burdisso ucierpiał też nasz fizjoterapeuta, któremu połamano okulary, oraz Villa, obrywając z łokietka w tył głowy. Szczerze rozbawił mnie Toldo, wbijający się do naszej szatni niczym niedźwiedź do zagrody :lol:

Po tym meczu nabrałem jeszcze większego szacunku do Floresa, nie tylko dlatego, ze poprowadził nas do awansu, ale za to, jak zachował sie w trakcie tych burd. Rozdzielał grajków, uspokajał sytuację etc. Z kolei ten arogancki bydlak Mancini tylko przyglądał się, jak jego piłkarze hańbią swój klub i najwyraźniej sam miał ochotę komuś przy****ć.

Kromer
Juvenil
Posty: 4
Rejestracja: 22 sty 2007, 09:47

Post autor: Kromer » 07 mar 2007, 11:54

Z kolei ten arogancki bydlak Mancini tylko przyglądał się, jak jego piłkarze hańbią swój klub i najwyraźniej sam miał ochotę komuś przy****ć.
Ja bym możen ie powiedział że hańbią klub, ale bronili kolegi, szczerze mówiąc, jakby ktos tak zaatakował kolege z mojego zespołu... zrobiłbym wszystko aby jemu także dowalić...

anyway, nie wygralismy zadnego meczu, ani nie przegralismy, ale idziemy dalej.

tapczan
Redaktor honorowy
Posty: 345
Rejestracja: 17 wrz 2006, 09:54

Post autor: tapczan » 07 mar 2007, 12:02

Jeżeli tak na patrzysz... Osobiście jestem zażenowany tym, co zrobił Navarro i wstyd mi za niego. Zarówno on jak i Burisso zhańbili dobre imię swoich klubów a Valencii, jak i Interowi przyjdzie za to zapłacić.

Awatar użytkownika
Mruwek
Redaktor honorowy
Posty: 366
Rejestracja: 17 wrz 2006, 14:07
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Mruwek » 07 mar 2007, 15:47

tapczan pisze:Po tym meczu nabrałem jeszcze większego szacunku do Floresa, nie tylko dlatego, ze poprowadził nas do awansu, ale za to, jak zachował sie w trakcie tych burd. Rozdzielał grajków, uspokajał sytuację etc. Z kolei ten arogancki bydlak Mancini tylko przyglądał się, jak jego piłkarze hańbią swój klub i najwyraźniej sam miał ochotę komuś przy****ć.
Eh... Tap... kurde, zaraz powiedzą, że to co napisałem pod newsem o przeprosinach Navarro zgapiłem od Ciebie... Tak, mi też zaimponował Flores i Emilio Alvarez (trener bramkarzy), natomiast uważam za bardzo niepoważne uderzenie Puebli. Toldo był faktycznie niezły, ale zaraz za nim wparował Cambiasso i próbował Figo. Jestem ciekaw jak tam się sytuacja rozegrała. Pewnie Burdisso i Navarro dostaną po karze finansowej na rzecz Unicefu i zostaną odsunięci od jakichś 4 meczów. Najbardziej obawiam się ew. pustych trybun na Mestalla po tym incydencie z autobusem fanów Interu.
"Were you gonna die alone?"

pincz
Canterano
Posty: 179
Rejestracja: 26 lis 2006, 19:47
Lokalizacja: Kraków

Post autor: pincz » 07 mar 2007, 19:46

Teraz zapewne będzie afera, że to Valencia prowokuje... a tak naprawdę zanim ktoś z kibiców Interu coś powie to niech naprawdę oglądnie powtórkę i weźmie pod uwagę jakimi naprawdę ancymonem jest Figo (mistrzostwa świata... mecz z Holandią to była hańba), Materazzi (całokształt, czytałem obszerny artykuł w pewnej gazecie i wiem, że często jest prowokantem) czy nawet Ibrahimovic (Albiol i ogólnie łapie czerwone jak na zawołanie). Dlatego prosiłbym kibiców o przemyślenie całej sytuacji zanim będziecie chcieli obwinić nas za tą bójkę (przez co wyżyć się za odpadnięcie w LM).

Wracając do samego meczu. Był lekko... pasywny gdyż nie obfitował w naprawdę mocne sytuacje bramkowe (z tych naprawdę ciekawych to chyba ta Stankovica w boczną siatkę, Villa co niestety się potknął oraz akcja Joaquina i Vicente). Widać, że Flores nastawił swoich graczy bardziej na obrone bramki niż na zdobycie bramki aczkolwiek cieszy parę faktów. Po 1 postawa Joaquina, która naprawdę pokazuje już to co potrafi aczkolwiek za bardzo egoistycznie gra gdyż jakby się przyjżeć mocniej to w jednej ze swoich akcji tak mocno zainteresował defensywe Interu, że mógł spokojnie podać do Vicente co zaowocowałoby sytuacją sam na sam. Skończyło się na strzale w momencie którego Vicente rozłożył bezradnie ramiona w geście "Hej tu jestem!" ;) Druga ciesząca oko rzecz to jest nasza defensywa, która z meczu na mecz pokazuje nam, że posiadamy jedną z najlepszych na świecie co chyba każdego satysfakcjonuje.

Podsumowywując. Mecz o wszystko, który jednak był lekko pasywny aczkolwiek z zawartością paru ciekawszych akcji. Szkoda, że to widowisko na koniec popsuło magie tego spotkania (wg mnie nic nie usprawiedliwia Navarro gdyż tak czy inaczej nawet jakby Burdisso walnał kogoś z naszych to i tak by za to poniósł karę). Szczerze mówiąc załuję, że niektórym za was podobała się postawa Navarro ponieważ to nie miało związku z futbolem ale cóż, wasza opinia i nie będę w nią ingerował ;). Miejmy nadzieję, że taki wybryk nie powtórzy się w 1/4.

tapczan
Redaktor honorowy
Posty: 345
Rejestracja: 17 wrz 2006, 09:54

Post autor: tapczan » 07 mar 2007, 20:01

pincz pisze:Teraz zapewne będzie afera, że to Valencia prowokuje... a tak naprawdę zanim ktoś z kibiców Interu coś powie to niech naprawdę oglądnie powtórkę i weźmie pod uwagę jakimi naprawdę ancymonem jest Figo (mistrzostwa świata... mecz z Holandią to była hańba), Materazzi (całokształt, czytałem obszerny artykuł w pewnej gazecie i wiem, że często jest prowokantem) czy nawet Ibrahimovic (Albiol i ogólnie łapie czerwone jak na zawołanie). Dlatego prosiłbym kibiców o przemyślenie całej sytuacji zanim będziecie chcieli obwinić nas za tą bójkę (przez co wyżyć się za odpadnięcie w LM).
Do tej listy dopisać można jeszcze Samuela, który nie wiadomo dlaczego wypłacił Vili łokcia w tył głowy. Być może mści się za to, jak Guaje ośmieszył go grając jeszcze w ZGZ, strzelając golazo na Bernabeu ;D

Co mnie cieszy, to skrucha Navarro i reakcja władz Valencii na ten incydent. Klasa. Szkoda tylko, że ze strony Interu nie słychać o jakichkolwiek przeprosinach. Lepiej zrobić teraz z Burdisso ofiarę i zrzucać całą winę na Marchenę. Gdy Adriano uderzył Caneirę, to też nie przeprosił :|

Awatar użytkownika
marcin90
Pichichi
Posty: 763
Rejestracja: 23 wrz 2006, 18:28
Lokalizacja: Łódź, Stare Miasto
Kontakt:

Post autor: marcin90 » 07 mar 2007, 21:49

Bardzo się cieszę z awansu do ćwierćfinału. Meczu całego co prawda nie oglądałem, jednak na DSFie leciało spotkanie Chelsea z Porto i w najciekawszych momentach przenoszono się na inne boiska. Mocno mi serce zabiło około 75 minuty, ale na szczęście piłka nie wpadła do naszej bramki. Pozytywne wrażenie wywarł na mnie Joaquin, który całkiem całkiem sobie poczynał.

A odnośnie tej bójki. No cóż... Nie pochwalam tego co zrobił Navarro i inni zawodnicy, ale dobrze, że cała drużyna się w to zaangażowała, a nie pojedyncze osoby. W końcu Jeden za wszystkich, wszyscy za jednego ;)
Obrazek

Najlepsi polscy kibice !!!

Awatar użytkownika
Lobo
Redaktor honorowy
Posty: 121
Rejestracja: 18 wrz 2006, 22:31
Lokalizacja: Stalowa wola
Kontakt:

Post autor: Lobo » 08 mar 2007, 11:42

pincz pisze:Widać, że Flores nastawił swoich graczy bardziej na obrone bramki niż na zdobycie bramki
Hmm nie do końca się z tym zgodzę.Już ustawienie taktyczne jakie obrał na ten mecz QQ pokazało,że chce wygrać.I w tym meczu byliśmy blisko odniesienia zwycięstwa.Dokonał bardzo dobrych zmian i w odpowiednim momencie pokazując niemałe wyczucie.Ostatnie minuty meczu w naszym wykonaniu w moim odczuciu kapitalne.Graliśmy na połowie przeciwnika praktycznie nie pozwalając mu na wiele.Tylko nieskuteczności zawdzięczamy brak zwycięstwa.Ale cel jakim był awans został osiągnięty.
Cieszy mnie także to jak się prezentujemy.Można powiedzieć,że z meczu na mecz gramy coraz lepszy futbol i co ważne wciąż mamy "rezerwy" do jeszcze lepszej gry.

O sytuacji po meczu nie będę się wypowiadał bo powieliłbym tylko zdanie Tapczana z którym się zgadzam w tej sprawie.

Zaś odnośnie kolejnego rywala to tu już nie ma słabszych.Każda z drużyn która awansowała jest mocna.Osobiście chciałbym trafić na Manchester United.Ale na tym poziomie nie ma już znaczenia z kim przyjdzie nam grać.

Sempre Che...
"...Cała rzecz polega jedynie na tym,że kiedy chcesz zarąbać na śmierć swego wroga-masz ciąć tak,by ten zginął,bynajmniej nie biorąc sobie za cel tego,jaki ma być cios czy mocny,czy słaby..."

Musashi Miyamoto

Awatar użytkownika
Globus
Juvenil
Posty: 24
Rejestracja: 16 sty 2007, 02:06
Lokalizacja: Świętokrzyskie

Post autor: Globus » 08 mar 2007, 15:11

Żałosne komentarze..... Gdy sytuacja zaczynała wracać do kontroli( zaczęło się rozdzielanie) to wtedy podbiegł Navarro i przywalił Burdisso w nos! więc jaka miała być reakcja gości którzy rozdzielali towarzystwo??? gdyby go nie uderzył to pewnie nie było by żadnego szumu a media podałyby że po meczu była przepychanka.... więc nie usprawiedliwiajcie się bo winny całemu zamieszaniu jest tylko Navarro!!!
Forza Inter Mediolan!!!!!

Zablokowany